Aktywność

Joanna Chmielewska (I)

Moja ulubiona pisarka, której powieści czytam od dzieciństwa. Nie wszystkie mi się podobały, ale nawet w tych gorszych zawsze odnajdywałam specyficzny humor autorki poprawiający nastrój. Wielka szkoda, że nie pobiegnę już do księgarni po nową książkę Chmielewskiej… Niestety, ekranizacji jej utworów jest niezbyt wiele, a te, które są, nie podobały się pisarce. Żałuję, że nie wyszło nic z planowanej adaptacji „Romansu wszech czasów”, którą miał reżyserować Olaf Lubaszenko.

Randka z diabłem (1999)

Telewizyjna adaptacja bardzo dobrej powieści mojej ulubionej pisarki, Joanny Chmielewskiej. Nieźle obsadzona, ale oczywiście bardzo dużo skrótów (tylko 55 min) i zmian, które mogą nieco rozczarować fanów serii „Przygody Joanny”. Dla mnie jest to i tak jedna z lepszych adaptacji utworów tej autorki (obok „Lekarstwa na miłość"), przyjemnie się ogląda i oceniam ją jako dobrą.

Zbigniew Cybulski (I)

Aktor wszech czasów. Mógł zrobić wielką karierę, a zginął przez głupie nawyki. Świetny zarówno w rolach dramatycznych, jak i komediowych, co wcale nie jest takie częste w pracy aktora.

Witold Filler

Świetnie i bardzo ciekawie pisał o teatrze, filmie i aktorach. Miał bardzo dużą wiedzę na te tematy.

Amybeth McNulty

Bardzo dobrze się zapowiada. Świetna w roli Ani Shirley (mimo że serial znacznie odbiega od pierwowzoru literackiego).

Ania, nie Anna (2017 - 2019)

Niezłe, ale można było zrobić oryginalny serial o dojrzewającej dziewczynce w dawnych czasach, a nie podpierać się znaną książką, z którą ma niewiele wspólnego.

3096 dni (2013)

Fabuła wstrząsająca, bo – niestety – prawdziwa. Strach pomyśleć, ilu jeszcze takich świrów chodzi po świecie… Sam film ma trochę niedoskonałości, które jednak częściowo wynagradza aktorstwo.

SNL Polska (2017 - 2018)

Przede wszystkim bardzo się dziwię, że się tu znajduje, bo to nie jest żaden serial; raczej program, tyle że nie jest w TV, tylko na Showmaksie. Co do samego programu mam mieszane odczucia. Niektóre skecze czy występy są genialne, ale są też takie, których się nie da oglądać. Ogólnie jednak chyba bardziej na plus.

Jeśli to jest w bazie, to „Spotkanie z balladą” czy „Spadkobiercy” też powinny być!!!

Słoneczna polana (1950)

Okropnie toporny dokument zachęcający rodziców do posyłania dzieci do przedszkola – oczywiście w duchu komunizmu. Np. kilkuletnie dzieci + wrzątek + gorące żelazko… Hm…

Mali obywatele (1950)

Temat dość ważny, ale dokument przeciętny. Odbiór psuje też fatalna lektorka i – oczywiście – komunistyczna propaganda.

Proszę czekać…