@Trikster
> skunksior o 2007-08-01 02:05:33 napisał:
>
> a dla mnie ten film jak i główny aktor to skonczone dno…..za drugą część
> to ja sie nawet nie brałem
i chwała Bogu :) Strata czasu
> Lucas B o 2007-07-31 22:40:45 napisał:
>
> A u mnie 7/10, ale też polecam :P
ja również taką ocenę wystawiam
a z resztą zgoda? :D
jeśli Zabójczy numer ma cokolwiek wspólnego z tematem, o którym pisze homerowa, to ja przepraszam, ale albo ja nie widziałem tego filmu albo Ty
ja obejrzałem dwie części i na tym zakończyłem oglądanie "Piły", wystarczy
Nikt nie ma zamiaru cierpieć na "głupią mądrość", a już na pewno nie ja! Przeczytaj dokładnie definicję. Zapożyczenie i nie podanie źródła to także plagiat. A swoją drogą: Twój nick pełni rolę nazwiska dokładnie tak samo jak pseudonim artysty. Centralny jest utożsamiany z Twoja osobą, z niczyją inną. Poczytaj kilka newsów z tej strony, przy każdej skopiowanej wiadomości jest podane źródło. Dlaczego? Zastanów się… Ja się nie czepiam, proszę o dokładność.
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=plagiat bądź co bądź, ale opublikowane zostało to pod Twoim nickiem, pseudonimem, a więc i nazwiskiem (nick pełni jego funkcję)
Może 16 przecznic?
> Adriano o 2007-07-29 13:50:58 napisał:
>
> Aż trudno się z tym nie zgodzić. Nic to nie ma do tego, że książka, ta (na
> 6 części) podchodzi pod moją ulubioną.
> Jedyne co mnie dziwi (a co większości się podobało) to efekty specjalne. Nie
> musiały być one tak efekciarskie, popisowe i… przewyższać nad fabułą
> końcówki.
> Najciekawsze jest to, że z Luny zrobili najlepszą drugoplanową postać. :)
> Ten wątek, co był z nią w książce i Harrym (na końcu) mnie zdziwił, że
> się pojawił. Podobnie zrobić z niej na 10 min nauczyciela Opieki nad
> magicznymi stworzeniami (wątek z testralami).
> Ogólnie warto było czekać. Ocena 9/10 najlepiej to obrazuje.
- 3D średnio udane
- Bellatrix (Helena Bonham Carter) – świetna (mimo, że jej rola specjalnie duża nie była)
- (Pome) Luna – bardzo dobre rozwiązanie
- wątek z przepowiednią pojawia się nie wiadomo skąd (mało o tym w filmie, kumpel aż się zdziwił, pytał: "a to skąd?", ja czytałem, ale inni mogli mieć problem)
- stosunkowo często czuć przerost formy nad treścią
- brak (jak dla mnie) ważnego wątku, dot. ojca Harry’ego, co prawda jakiś prześwit jest, ale nie ma zmiany nastawienia Harry’ego
- ubolewam też nad Voldemortem, który dla mnie wygląda nie tak, jak sobie to wyobraziłem :)
- niby skupia się na psychice bohaterów, ale tak naprawdę, to mniej tego niż oczekiwałem
- zamiast skupiać się przez pół godziny nad obroną przed czarną magią, można było przybliżyć inne wątki
- okropny dubbing :D
i jeszcze kilka innych minusów i plusów, razem 6/10 :D
mam nadzieję, że ironia, bo ten tekst nie ma nic do romansu :D To jak wpis do pamiętnika :D
Proszę czekać…