W bitwie pod Termopilami w 480 roku p.n.e. zjednoczone siły greckich państw - miast stawiły czoła perskiej armii zatrzymując ich w drodze do Attyki przy owej przełęczy. Przeciwstawiając się znacznie przewyższające ich liczebnie wrogie wojsko zapisali się w historii jako niezwykle skuteczna falanga. Krój Persów, Kserkses poprowadził przeciw Grekom armię liczącą ponad sto tysięcy wojowników, podczas gdy Grecy pod wodzą Leonidasa zgromadzili obok wojsk sojuszniczych 300 Spartan, którzy po odesłaniu reszty armii do domu zostali z nim na placu boju walcząc przez 3 dni, aż padł ostatni żołnierz. Losy historii potoczyłyby się inaczej, gdyby nie zdrada Greka Efialtesa, który wskazał Persom okrężną drogę, dzięki czemu mogli oni łatwiej pokonać Greków atakując jazdą. Leonidas wraz ze swoimi 300 Spartanami nie zdołali odeprzeć ataku Persów, ale znacznie osłabili ich impet, dzięki czemu Grecją mogła utrzymać niepodległość jeszcze przez ponad 100 lat. Yasha
Może być. Ekranizacje komiksów nigdy za bardzo mi się nie podobają – ale są nieliczne wyjątki. Jako dramat historyczny wcale się nie sprawdza, ale do popcornu jak najbardziej. No i kultowe i cytowane przeze mnie w podstawówce "This is Sparta!".
Przechodniu powiedz Sparcie… – Gdy zobaczyłem pierwsze zajawki filmu – pomyślałem będzie nieźle. Zobaczyłem film i stwierdził jest – dobrze.
Nie jestem fanem tudzież znawcą komiksów, ale historia nie jest mi obca. Wiadomo to nie jest film historyczny, a jedynie oparty na pewnych wydarzeniach. Ziarka historii + pomysły autora komiksu + ciekawy pomysł z kolorystyką i tak naprawdę komiksowość wielu scen = dobry film.
Wiele scen w moim odczuciu to jak ramki komiksu. Wszystko co wokół jest nieruchome, a w środku jest czysta akcja. Dobre
Przechodniu powiedz Sparcie…
Pozostałe
Jakoś nie odnajduję się w tym Snyderowskim sznycie. Balansuje to na krawędzi wyczucia i dobrego smaku.