Batman, niezwyciężony książę ciemności i nieustraszony obrońca miasta Gotham, powraca, by bronić jego mieszkańców, tym razem przed nikczemnym Pingwinem i jego równie podłymi sprzymierzeńcami: przebiegłą i uwodzicielską kobietą-kotem oraz bezwzględnym i występnym biznesmenem Maksem. Anonimowy
Bardzo mało Batmana w tym Batmanie. Jest tu właściwie 4 głównych bohaterów: świetny Pingwin, Schreck (grany przez Walkena, który nie schodzi poniżej pewnego poziomu), Kobieta-Kot, która mnie bardzo rozczarowała (tam gdzie miała być śmieszna, była żenująca, tam gdzie miała uwodzić, była śmieszna, a tam gdzie miała być groźna również była żenująca) i sam Batman zepchnięty tu praktycznie na margines. Scenariusz i wykonanie to właściwie powtórka z rozrywki. Film podąża sprawdzonymi w pierwszej części schematami i niczym nie zaskakuje. Można byłoby uznać, że "Powrót Batmana" to ten sam poziom co film z 1989 roku, gdyby nie mały szczegół. Joker Nicholsona, to on wznosi Batmana dwa poziomy wyżej i budzi najwięcej emocji. I nawet tak dobry aktor jak DeVito nie dał rady go zastąpić. Przez to wszystko wkradła się nuda, a w filmie tego typu stanowczo nie powinna.
5-/10
Bardzo dobry sequel (8,3/10) – Znakomicie zachowała się z pierwszej części muzyka Danny’ego Elfman’a oraz mroczny klimat. Świetne kreacje aktorskie Keaton’a, De Vito, Pfeiffer, scenografia oraz charakteryzacja. Niewiele ustępuje pierwowzorowi. Tim Burton spisał się świetnie. Szkoda tylko że po tej części kolejne są coraz gorsze i gorsze…
Polecam;)
Pozostałe
Michelle Pfeiffer wygląda znakomicie w tym obcisłym wdzianku. Danny DeVito z tą charakteryzacją jest po prostu niezwykły!!!