Le Mans '66

7,6
7,0
Shelby (Damon) i Miles (Bale) wspólnie stawili czoło obojętności wielkich korporacji, prawom fizyki i własnym ograniczeniom, by zbudować rewolucyjny samochód wyścigowy dla Ford Motor Company i rzucić wyzwanie słynnym samochodom Enzo Ferrari w prestiżowym dwudziestoczterogodzinnym wyścigu Le Mans we Francji w 1966.
Bernadetta Trusewicz krytyk
  • 5
  • FDB

Dla entuzjastów motoryzacji, mniej złożonego psychologicznie, wielowymiarowego kina. W formie wchodzi w każdy zakręt, psychologicznie ścina szykany. przeczytaj recenzję

Radek Folta krytyk

James Mangold dostarcza trzymającą w napięciu, choć dość sztampową opowieść o męskiej przyjaźni i miłości do samochodów, której ukoronowaniem było pierwsze w historii zwycięstwo amerykańskiego samochodu podczas morderczego, dwudziestoczterogodzinnego wyścigu we Francji. przeczytaj recenzję

Jakub Izdebski krytyk

Ostatecznie "Le Mans ‘66" jest "tylko" bardzo przyjemnym filmem. Miejscami nieco nużącym, w scenach wyścigów ekscytującym - takim na niedzielny seans, który bardzo szybko wyparuje z głowy po pojawieniu się na ekranie napisów końcowych. przeczytaj recenzję

Quentin krytyk

Le Mans ’66 może momentami przypominać dość jednostronny folder reklamowy Forda. Mangold jest zbyt doświadczonym reżyserem, by dać się złapać w pułapkę pełnometrażowego product placementu, ale Le Mans ’66 momentami przypomina właśnie taki. przeczytaj recenzję

Jakub Popielecki krytyk

Sercem spektaklu jest zatem relacja między dwoma głównymi bohaterami: ich kowbojska sztama w walce z miernotą, ich próby poskromienia mechanicznego rumaka, ich walka z obcymi "rewolwerowcami". przeczytaj recenzję

Michał Derkacz krytyk

"Le Mans '66" powinni zobaczyć fani gwiazdorów, którzy grają główne role oraz wszyscy pasjonaci czterech kółek i majsterkowicze. Dla nich film ten może okazać się wyjątkowo inspirujący. przeczytaj recenzję

Konrad Kozłowski krytyk

Przy opowiadaniu tego rodzaju historii twórcy musieli, oczywiście, zdecydować się na kilka hollywoodzkich zabiegów, ale te drobne odstępstwa od faktów sprawiają, że do „Le Mans ’66” będę na pewno wracał. Przecież rozstrzygnięcie wyścigu znane jest już od ponad 50 lat, ale to nie wynik, a wszystkie zakulisowe wydarzenia czynią ten film tak dobrym. przeczytaj recenzję

Więcej informacji

Proszę czekać…