@ZSGifMan "bo pozwala on uchronić wszelkie listy top czegoś tam przed sytuacją, gdy film z kilkoma głosami na 10 jest wyżej niż pozycja z kilkoma tysiącami lub więcej i całym spektrum cen"
Niezbyt. Filmy, które mają mało ocen, nie kwalifikują się do rankingu. Nie przeszkadza to też w katalogu, bo jest opcja wyszukiwania filmów, które mają powyżej danej ilości ocen.
Obecny przelicznik jest głupi i tyle.
Koleżanka z pracy przynosiła ze sobą te książki, to z nudów miałem okazję przeczytać kilka fragmentów. Ogólnie ciężko mi to skomentować inaczej niż "xD". Nie wiem, co jest zabawniejsze – to, że w 2018 roku ktoś pisze książkę o bossie sycylijskiej mafii, czy fakt, że takie coś staje się bestsellerem. Zwłaszcza że kunszt literacki pani Blanki jest na poziomie średnio rozgarniętej nastolatki. Ale społeczeństwo u nas już ma taki fetysz badziewia. Coś jaki filmy Vegi – niby trzeba nie mieć resztek godności osobistej, by oglądać jego "dzieła", a mimo tego ludzie walą do kin. Szkoda tylko facetów, którzy zostaną w walentynki zmuszeni do oglądania tej ekranizacji, bo prawdopodobnie utrzyma poziom książki. : P
Na pewno klikasz Zmień lub usuń? Po kliknięciu tego powinna się wyświetlić cała obsada i przy każdym po lewej stronie możesz wybrać z listy rozwijanej pozostaw, zmień lub usuń. Formularz dodawania nowych wyświetla się, jak klikniesz jakiś numerek na lewo od zmień lub usuń.
Ostatnimi laty nie za wiele powstaje tego typu filmów z sensownym budżetem, więc nie będę wybrzydzał. Ujdzie w tłoku. Kilka niezłych scen, jednocześnie czasem wieje nudą. Dialogi na poziomie kina klasy C. Odnosiłem wrażenie, że Statham wypowiada czasem swoje kwestie z zażenowaniem.
Największą zaletą tego filmu jest pomysł, który stał się inspiracją dla wielu innych, dużo lepszych produkcji. Dziś ten klasyk wypada niestety dość nudnawo.
Film zaskakująco dobrze przetrwał próbę czasu. Fabułę wciąż śledzi się z zaciekawieniem, postaci są wyraziste i dobrze zagrane, a i humor nie trąci myszką. Polecam nadrobić.
Na swój sposób sympatyczne, choć dziś duża część żartów z tego filmu ma konkretną brodę.
Ciężko jest być sprawiedliwym, oceniając takie starocie, ale dziś seans z tym filmem jest męczący. Samego potwora jest mało, a przez większość czasu słucha się pozbawionych emocji rozwleczonych dialogów, którymi można leczyć bezsenność. Nie brakuje dużo lepszych, nawet znacznie starszych monster movie.
Sam pomysł na potwora nie najgorszy, ale wykonanie tragiczne. Maraton dłużyzn, oglądanie jest męczące, a jak już coś się zaczyna dziać, to można podziwiać pokaz slajdów.
Istnienie tego filmu jakoś kompletnie mi umknęło i wczoraj obejrzałem go pierwszy raz. Mimo że opiera się na powielaniu schematów, to nieźle trzyma w napięciu. Seans mija bardzo szybko.
Proszę czekać…