Kolejny średni familijniak z elementami fantasy z bardzo przeciętną rolą Anne Hathaway. Sama historia jest może i ciekawa, ale pomysł został słabo wykorzystany.
Dwayne Johnson nawet nawet wypadł w tym średnim filmie. Chociaż i tak dalej uważam, że do tego typu filmów się nie nadaje, a poza tym straszny przeciętniak.
@ar23s A więc jutro dodam odpowiedni zapis w poradniku, że krótkometrażowy, etiuda i niemy dodajemy na końcu, jako formę a nie gatunek.
Byłbym też za tym, żeby to samo zrobić z animacją. Przynajmniej proponuję, że jak jest to animacja familijna lub komedia, jak Shrek, przynajmniej dać na drugim miejscu.
Pamiętam te czasy, gdy oglądałem pierwszy raz i to z dubbingiem oryginalnym, czyli Murphy jako Osioł. Padaliśmy z kuplami na podłogę ze śmiechu. Potem wreszcie wersja ze Stuhrem i kolejna rewelacja!. Oglądałem już tyle razy, że nie pamiętam il. Wtedy bym na 100 procent dał ocenę 9, teraz po latach 8+/10. Jedna z najbardziej znaczących w historii rozwoju animacji, bajka. Dodam, że podkład głosowy Murphiego jest równie rewelacyjny co pana Jerzego.
Czytam tu komentarze, że dwójka miała być lepsza od jedynki, czy też powtórzyć sukces. HA HA HA. Przecież to nie było możliwe. I tak wyszła dobrze. Ja tam z przyjemnością oglądałem już wiele razy.
Jakoś tak się złożyło, że to jedyna z części nieśmiertelnej serii Różowych Panter, której nie oglądałem. Czytając komentarze, że to raczej wspominki, trochę mnie zniechęca, ale pewnie i tak kiedyś obejrzę.
Już za samą serię Różowej Pantery należy mu się zasłużona ósemka, a co dopiero Śniadanie u Tiffany’ego. Ale jednak do dziewiątki troszkę brakuje z racji na inne produkcje. Takie 8+
@dawidek98 No ale to jednak trochę inny typ komizmu, tu nie ma co porównywać, poza to przecież świętej pamięci Stanley. A co do muzyki jasna sprawa!
Podobnież jak część pierwsza bardzo przeciętna produkcja. Anne Hathaway znowuż nie pokazała nic wielkiego. No Julie Andrews to inna klasa, ale i tak szkoda jej na takie wypociny.
Cóż, niestety nudny i mocno poniżej przeciętnej filmik. Do tego słaba gra Anne Hathaway. Słaby start w świecie filmu tej aktoreczki. Produkcja na jedno obejrzenie i to z doskoku i do zapomnienia.
Proszę czekać…