@Khaosth no proszę. Nie oglądałem jeszcze i nie za bardzo miałem chęć zabierać się do oglądania. Nie wiem czemu, ale wszystkie "Aniołki" odnoszę zawsze do pierwowzoru, czyli starego już serialu, pewnie sentyment ;) Tu jednak mnie zachęciłeś :)
Dziwię się mocno dość średnim ocenom tego znakomitego thrillera (a może horroru) sensacyjnego. Jak zwykle geniusz, nie żyjącego już niestety, Alana Parkera nie zawiódł. Pozycja obowiązkowa.
@Redox zgadzam się całkowicie. Alan Parker zrobił coś niespotykanego i niesamowitego.
Sorki, że odgrzebuję komentarz, ale po śmierci Parkera, jakoś tak mnie naszło na wspominki o jego filmach.
Szkoda tego reżysera. Miał dużo dobrych i parę znakomitych filmów w dorobku. Dla mnie to nie Missisipi czy Midnight Expres, ale rewelacyjne: "Ściana" z doskonałą muzyką Pink Floyd, "Ptasiek", którego mam zamiar odświeżyć, bo bardzo bardzo dawno nie oglądałem i oczywiście, jak dla mnie kultowy "Harry Angel".
Ciężko mi jakoś sobie wyobrazić The Rocka w roli Wonki, dodam tylko, że jak dla mnie wcale najlepszą kreacją nie jest kreacja Deppa, ale Gene Wildera w starszej wersji.
Spotkaliście się może z taką stroną: "The Movie Datebase"?
https://www.themoviedb.org/
Ostatnio wpadła mi przypadkiem przy jakimś tam wyszukiwaniu nazwiska.
Bardzo przeciętna komedia. Jak na takie nagromadzenia aktorów, poza Stillerem oczywiście, to słabiutko. Sytuacji komediowych jak na lekarstwo, a i z akcją słabo.
Cóż to za geniusz pisał scenariusz i dialogi do tego filmu? Masakra. Ogólnie nie przepadam za filmami o superbohaterach, ale nie powiem, niektóre bywały udane, ale to jest tragiczne. Reynolds w ogóle nie pasuje do takiej roli, historia płytka jak Morze Bałtyckie i dwa dominujące kolory: zielony i żółty ;) Film ratują efekty, no ale bez przesady.
@Movieman okej, ja tylko sobie zażartowałem, bez urazy proszę ;)
Proszę czekać…