Jak na "American pie" reaguje alergicznie, tak ten film obejrzałem z przyjemnością. + niezły soundtrack
Tylko dla fanów slasherów, choć i tak nie ma sensu oglądać, bo od początku wiadomo kto za wszystkim stoi, a sceny napaści są nijakie.
Spektakl efektów specjalnych z nutką grozy – czyli de facto tak samo jak oryginał, jednak zrealizowany z mniejszym wyczuciem.
Musical nie tyle SF, co surrealistyczny i nieco przygnębiający.
guilty pleasure
+1 za temat, bo realizacja typowo telewizyjna
7+ // Postać deadpoola przebojowa, ale humor różnych lotów. Liczyłem na nieco więcej i bardziej różnorodnego łamania czwartej ściany.
Najbardziej kreatywny z terminatorów, ale też najbzdurniejszy, najgorzej obsadzony i zrealizowany, z najsłabszymi terminatorami. I tak zaskakująco sprawny.
Dobre, stylowe i energetyczne kino sensacyjne z brawurową kreacją Keanu i paroma niezłymi smaczkami (+ za rozmowę z policjantem).
- A momenty były? – Ano były, tylko tyle że liche i krótkie. // Naliczyłem u Dornana tak ze 2-3 twarze, także do 50 troszeczkę im zabrakło.
Proszę czekać…