7- // Motywacja Electro infantylna, aż zęby bolą. Ale za to Gwen… I plus za dzwonek z moim ulubionym motywem spider-manowym
obejrzanych sezonów – 2 (ocena za drugi) // Sezon 1. nudny, odtwórczy i bez polotu. Sezon 2. to już czyste guilty pleasure z większą dawką akcji, krwi i campu.
O upadku człowieka sukcesu, który stracił swe złudzenia a także nieco o finansowym rynku, który w pogoni za maksymalizacją zatracił rozsądek. Przytłaczający.
Dobry, pomysłowy dramat o człowieku zainfekowanym artyzmem, wspierany świetnymi zdjęciami i aktorstwem. Czas przypomnieć sobie "Synekdochę (…)"
Czuć rękę Hallmarku – niby kryminał, niby zabójstwo, ale takie to lekkie, luźne i bezproblemowe. // opinia na forum: "Hallmark style!"
przez to niejasne odczucie, że autor wytykającej głupotę narracji, w sprzyjających warunkach sam mógłby zostać bohaterem jednego odcinka…
Dobry młodzieżowy (lekko humorystyczny) thriller paranormalny z dobrym Yelchinem i uroczą Timlin na pierwszym planie. Ten epilog mogli sobie jednak darować.
Brawo za zastosowanie "Thank you for your cooperation!".
Tylko za nagość (i to w niektórych przypadkach), stylizację i tytuł. Historia pocięta, pokazana bez polotu i bez tempa.
obejrzanych sezonów – 1/4; Nagromadzenie scen, gdy już się wydaje że bohater zostanie nakryty, ale coś – choć buduje napięcie – w końcu wybiło mnie z serialu.
Proszę czekać…