Pieniądz nie śpi, zaś chciwość jest dobra i jest skuteczna – dwa twierdzenia które w łagodniejszej formie nadal da się znaleźć w każdej książce do ekonomii.
Nawet interesujący pomysł na inwazję i jej piątą falę został zmarnowany przez rozwleczone tempo, kiepsko napisanych mdłych bohaterów i absurdalny wątek uczuciow
obejrzanych sezonów – 1 // Wybuchowa mieszanka konwencji dzięki której prawdopodobna schizofrenia bohatera jest wręcz namacalna. Superhero psycho-artystyczny
Bodaj najbardziej widowiskowa wersja King Konga z fabularnym naciskiem przełożonym z międzygatunkowego love story na demony wojny i żądzę zemsty.
telewizyjny thrillerek – niezbyt angażujący, dość tani i schematyczny, ale nawet nieźle nakręcony i zmontowany.
Taki "Boogeyman" tylko pozbawiony scen od czapy. Na raz.
"Śmierć jest łatwa, rock jest ciężki!" – ma fajne momenty autoironii, ale niestety za mało
Całościowo dość niemrawy, ale ma całkiem sporo fajnych scenek improwizowanych negocjacji i burz mózgów. Świetny Williams, dobrze wspierany przez młodzików.
Tempo niezłe, efekty i design też, bohaterowie niestety nadal płascy, a fabuła de facto stoi w miejscu podmieniając tylko wrogów z zachowaniem jaskrawego podziału stron
Poddawszy się rozrywce płynącej z ówczesnej obyczajności ukazanej w niniejszym dziele, tylko jedną refleksję poczyniłem – jakież to dziś błahe i wyegzaltowane!
Proszę czekać…