@Movieman
1/10 – Ostatnio przypomniałem sobie całą serię Scary Movie i naprawdę nie wiem po co ten film powstał. Jeśli już na siłę stworzyć produkcję spod szyldu "XXX Movie" to mogli wymyślić jakąś inną nazwę. Wiadomo Scary Movie to marka, ale nie no – poprzednim częścią można wiele zarzucić, ale pomimo swoich słabości to one bawiły kurcze. A to? To było słabe, strasznie słabe, najgorsze.
Powrzucali wszystko co się dało do jednego filmu (to typowe właśnie gówienka typu Epic movie czy Superhero z tego słyną) i tyle. No a jednym z głównych motywów, który parodiowali był film "Mama", któremu poziomem Scary Movie 5 prawie dorównuje. Dramat po prostu, straszny film.
Genesis Rodriguez jest po prostu fajną dupeczką, a jak wiadomo horror bez fajnej dupeczki to zły horror :PP
A na poważnie teraz – Kevin Smith chce z tego filmu zrobić ponoć taką trochę łagodniejszą wersję "Ludzkiej stonogi", więc wszystko wskazuje na to, że własnie będziemy mieli jakieś operacje. Plus ten obrazek jest już raczej potwierdzeniem tej teorii. Tak czy siak zobaczymy. Może wyjść z tego gniot, albo naprawdę fajny kampowy horror.
Aha :D :D :D
Co to znaczy "ambitne inaczej"? Proszę o odpowiedź, najlepiej jak najszybszą i jak najbardziej precyzyjną.
Czekam na polski tytuł filmu.
Noah – Początek albo Noah. Człowiek legenda
Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że polscy dystrybutorzy zostawią go w spokoju :D
Mila Kunis i Jessica Chastain – więcej nie potrzebuję. Ale sam zwiastun wygląda jak jakiś malickopodobny gniot z ostatnich lat.
4/10 – Jeden z pierwszych filmów w dorobku Stanleya Kubricka, czyli Killer’s Kiss to film noir, który nie ma podjazdu do klasyki gatunku takiej jak Podwójne ubezpieczenie czy Sokół maltański.
I chociaż widać już pierwsze zalążki geniuszu Stanleya (rewelacyjnie nakręcona i zmontowana scena walki bokserskiej oraz scena z manekinami), to obraz traci z powodu słabej fabuły. Historia jest mało angażująca, momentami nuży i nie potrafi w pełni zainteresować. Wszystko psuje także finał, który nie pasował mi do filmowego klimatu.
Film traktuje bardziej jako ciekawostkę i wprowadzenie do twórczości Kubricka. Raczej dla fanów reżysera i gatunku noir.
2/10 – Ogólnie koncept filmu był spoko (wzorowany na Dniu świstaka), ale po jakichś 30 minutach zaczęło się robić źle, schematy, historia stała się momentalnie jakaś taka bezjajeczna, mało interesująca, a całość zostało podsumowane świetlistymi efektami CGI, przez które podnosiło mi się bardziej ciśnienie niż przez napięcie (a raczej jego brak!) na ekranie. Przecież to było coś fatalnego, kiczowatość biła po oczach (dosłownie!), normalnie jakbym oglądał jakiś film fantasy z lat 70.
Abigail ok (inna sprawa jest taka, że nie podoba mi się to w jaką stronę zmierza jej kariera), ale dużo lepiej wypada drugi plan męski na czele z Outerbridgem oraz McHattiem.
Dobra wiadomość dla filmu "Mama". Owe dzieło ma poważnego kontrkandydata do miana najdurniejszego horroru tego roku.
Nie mogę się już doczekać! U nas niestety dopiero w przyszłym roku, pewnie w lutym albo marcu :( zależy ile nominacji do Oscara zgarnie.
Ja pierwszy raz to widzę i naprawdę mi się podoba.
Proszę czekać…