Aktywność

Barry Lyndon (1975)

8/10 – Znakomity! Może i fabularnie nie jest to jakąs miazga, ale pod względem realizacji kapitalny. Kubrick dba tutaj o każdy szczegół. Znakomicie się to ogląda.

Nowe zdjęcie RoboCopa

:DDDD chyba jesteś niepoważny, na pewno jesteś niepoważny ;D

Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (2007)

LoL, a taki przeciętny film jak "Sleepers" ma ocenę powyżej 8 :DDDDD

Pewnego razu na Dzikim Zachodzie 7,7.. OK :D dalej nie sprawdzam bo się boje.

Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (2007)

8/10 – 6.9??? WTF, co to w ogóle za ocena dla tego znakomitego westernu? Prawdopodobnie najlepszy western XXI wieku.

Tylko Bóg wybacza (2013)

6/10 – Po arcydziele jakim niewątpliwie jest film "Drive", Winding Refn postawił sobie tak wysoko poprzeczkę, że pewnie nawet Javier Sotomayor miałby problemy z jej przeskoczeniem. Refn niestety tego nie zrobił, ale udało mu się stworzyć obok Drive najbardziej stylowy film w swojej karierze.

Czy jest to przerost formy nad treścią? Nie wiem, wydaje mi się że to nie własnie nie treść, a forma filmu jest najważniejsza. Praktycznie każdy kadr, każde ujęcie jest tak dopieszczone i przemyślane, że tutaj nie ma mowy o jakimkolwiek błędzie ze strony Refna. On wiedział co chce stworzyć i to stworzył. Poprowadził film według własnego widzimisię, według własnej wizji i to widać od samego początku.

Wystylizowana brutalność? Jak najbardziej na tak, Refn obok Tarantino (i kilku azjatyckich twórców) to czołówka w tego typu scenach i oglądanie ich… to przyjemność. Klimat? Powalający. Mistyczny, senny, hipnotyzujący, kupuję to. Dialogi? Zbytnio minimalistyczne podejście jednak przez co bohaterowie wydają się być bez duszy i bez motywacji. Niby jest ona znana od początku, ale niestety jest słabiutko zarysowana i teoretycznie najciekawsza postać – matka Juliana, w pewnym momencie także sporo traci.

Ogólnie pozytywnie, spodziewałem się czegoś słabszego, obawiałem się, że będzie to film podobny do Valhalli, który kompletnie mi nie podszedł (chociaż oglądałem go dosyć dawno temu, więc możliwe, że i dzisiaj tamten film miałby u mnie wyższą ocenę). Na pewno obejrzę jeszcze raz…

… i to niedługo.

Omen IV: Przebudzenie (1991)

2/10 – Film niegodny bycia kontynuacją Omena. W zasadzie wszystko w tym filmie jest złe, poza dziewczynką, która jako jedyna odnajduje się w tym wszystkim.

PS no i jeszcze pies jest ok :P

Rocky Balboa powraca!

Nie wiem czy jest potrzebny, nie wiem również czy zostanie przyjęty chłodno. Wiem jedno – Creed Junior będzie mistrzem świata :P

Chłopiec w pasiastej piżamie (2008)

3/10 – Prawdopodobnie jeden z najbardziej przereklamowanych filmów XXI wieku.

Figurantka (2012 - 2019)

7/10 – Trzyma poziom (chyba tylko jeden odcinek, bodajże 8 drugiego sezonu był zdecydowanie najsłabszy), a Selina Meyer to taki żeński odpowiednik Ariego Golda, najs!

Omen II (1978)

6/10 – Może i nie przebija jedynki pod wieloma względami, ale to naprawdę niezła kontynuacja, która nie ma się czego wstydzic. Nie dzieli jej wielka odległość jeśli chodzi o jakość od pierwszego Omena.

Proszę czekać…