Aktywność

Najnowszy hit z Willem Smithem w Cinema City!

@Bernadetta_Trusewicz Powoli zaczynam się zastanawiać gdzie leży moja osobista granica pomiędzy docenianiem możliwości współczesnych e-technologii a poczuciem lęku przed ich możliwościami. Co do Willa Smitha: półżartem, półserio – bardzo możliwe, że jego wybór był podyktowany właśnie brakiem cech, które przytoczyłaś w odniesieniu do jego gry;-) Z pewnością do wygenerowania drugiego, dajmy na to, Ala Pacino z "Pieskiego popołudnia" potrzebna była by dużo bardziej zaawansowana technologia – zaznaczę tu, że nie wierzę (wiara ta podyktowana jest tu rytmem serca bardziej niż obliczeniami dokonanymi przez moją korę mózgową), aby było to kiedykolwiek możliwe, a jeśli się mylę, to wolałbym nie dożyć takich czasów.
Ps. Czekam więc na Twoją recenzję. Zawsze miło mi się czyta Twoje teksty.
Pozdrawiam i życzę Ci miłego dnia :-)

Joker (2019/I)

@justangel "W zasadzie ten film to (prawie tylko) on." Zgodzić mogę się tylko wtedy, jeżeli uznasz, że prawie robi wielką różnicę. Co do roli Phoenixa to jest ona dla mnie jego opus magnum, mam nadzieję, że nie ostatnim ;-) I tak jak zgodzę się, że jego rola haha ma na film ogromny wpływ, to uważam, że wybrzmiała na pełnym i głębokim akordzie dlatego, że hahahehe reszta była równie dopracowana. Gęsty, gryzący hihi haha i duszny klimat podbijał jej wydźwięk, a dzięki temu, że w scenariuszu nie było dziur lub fabularnych rozwiązań na wyrost, nie było w niej nutki fałszu HAHAHA A film: Boże kochany, rzadko tak długo po seansie zdarza mi się mówić i myśleć o he he he he filmie. To było bardzo satysfakcjonujące 2 godziny mojego życia.

Joker (2019/I)

To co Phoenix zrobił z tą postacią to coś, za co kocham kino i zawsze mogę liczyć na to, że prędzej czy później odda mi tę miłość z nawiązką. No i brawa za reżyserską maestrię w nadaniu tak dusznego, wręcz gryzącego klimatu

Joker (2019/I)

@justangel Podpisuję się pod każdym Twoim zdaniem.

Nadszedł finałowy zwiastun IX epizodu 'Gwiezdnych wojen'! Ruszyła także przedsprzedaż biletów!

Czy odgrzewane kotlety? Może. Czy brak pomysłów? Może. Czy za mało prawdziwych emocji? Może. I może należę do jednego z tych widzów, na których nostalgii lecą twórcy, ale jakoś mi to nie przeszkadza. Co począć….

Najnowszy hit z Willem Smithem w Cinema City!

A to Anga Lee jest?!? Bernadetto, chcesz mi powiedzieć, że jeden Will Smith jest czysto komputerową postacią? :-O

James Gunn i Sebastian Stan bronią MCU po krytyce reżysera ''Ojca chrzestnego''

I jeden i drugi bardzo ładnie wybrnęli z opałów. Jako filmy rozrywkowe produkcje Marvela sprawdzają się wręcz znakomicie. Ani jeden ani drugi nie mówił o kinie. Bo wiedzieli, że szybko usłyszą argument w stylu: KINO to One Flew Over the Cuckoo’s Nest – porównujecie swoją rozrywkę z tamtym traktatem o wolności? ;-) Natomiast nie widzę nic złego w określeniu filmów Marvela parkami rozrywki – czy nazwanie czegoś sposobem na dawanie radości, energii i pozwalającego zapomnieć o troskach dnia codziennego to krytyka? To raczej zidiocenie Ameryki. Ciekawe, czy jeżeli Bareja lub mistrz Machulski usłyszeli by coś podobnego o swoich filmach też by się oburzali? Szczerze wątpię, bo są/byli to ludzie znający swoją wartość i wiedzący, że dobre filmy są dobrymi filmami.

Jared Leto nie chciał powstania ''Jokera''

Ciekawe na jakiej podstawie można się domyślić, czy Jared jest zadowolony czy niezadowolony z sukcesu swojego kumpla? Ktoś kto powtarza stek niepotwierdzonych bzdur i na tej podstawie wyciąga wniosek o niezadowoleniu jest zwykłą szują.

Pewnego razu... w Hollywood (2019)

@justangel Oj, tak scena z Rickiem, który pokazuje na co go aktorsko stać też zapadła mi w pamięć. Bardzo miło było to przeczytać od Ciebie, bo nie każdy widzi w tej scenie to, co Quentin chciał aby dostrzec. Co do reszty: wiedz, że osobiście głośno i szczerze się śmiałem na scenie z Brucem Lee, niemniej całkowicie rozumiem ludzi (jak również służę im swoim poparciem), którzy ją krytykują. Jeżeli chciałabyś znać moje upodobania, to do dobrych (wróć: pięknych i mających posmak małych arcydzieł) scen z pewnością dodałbym jeszcze dwie: 1. scena, a raczej epizod z autostopowiczką, którą Pitt spotyka bodajże trzy razy w tym samym miejscu, na tej samej ławce. 2 scena, który do głębi mnie poruszyła, kiedy Tate w prawie pustej sali kinowej ogląda film ze swoim udziałem i chłonie reakcje widzów. Te prawdziwe, dalekie od udawania, wynikające z emocji i odbioru jej filmu. I jej kontrreakcja. Tak pełne i szczere zadowolenie z tego, że była częścią czegoś, co dało ludziom radość. Wg mnie obie te sceny mówią o Hollywodzie, do którego nie ma już powrotu. Teraz na każdym rogu przewija się tyle ludzi, że nie sposób spotkać tam dwa razy tą samą osobę. A każde wyjście choćby najmniejszej gwiazdki ekranu jest nagrywane, uwieczniane, w jej życiu nie ma miejsca na szczere emocje i szczere reakcje innych ludzi, bo chcąc nie chcąc są one warunkowane obecnością jakiegoś obserwatora w postaci kamery lub aparatu w telefonie.
Ps. Wiem, piszę trochę nieskładnie, ale chciałem się z Tobą podzielić swoimi spostrzeżeniami.

Kultowy 'Strażnik Teksasu' powróci! Wiemy kto zagra nowego stróża prawa!

@Bluejohn_26 Żeby być na czasie powinien chodzić pod rękę z osobą, która uznaje, że nie przynależy do żadnej z płci;-)

Proszę czekać…