Zgadzam się z Wami. Tematyka jest bardzo wciągająca, do tego fantastyczna gra aktorska i ciekawe postaci.
> Darth_Artur o 2009-08-27 22:31 napisał:
> No nie ukrywam, że ta rola i jeszcze rola w 12 małpach to dla mnie dwie
> najlepsze role Pitta. Ma coś takiego, że dobrze mu wychodzi granie świrów i
> dziwaków:)
Dzisiaj po raz pierwszy obejrzę "12 małp" (wiem, grzeszę), to się przekonam. :)
> Jednak z drugiej stron Norton wprost niesamowicie gra osoby "z
> wątpliwościami" że tak powiem, takie niejednoznaczne postaci. Mam tu na myśli
> oprócz tej roli np. tą z filmu American History X.
Zgadzam się. Kreacja w "American History X" była bardzo przekonująca, cała ta jej metamorfoza została bardzo dobrze zagrana. Czasami jak mam ochotę, to nadal wracam do tego filmu.
> Każdy ma coś w czym jest
> świetny. Wiec ja bym unikał jakiejkolwiek próby tworzenia rankingu ról
I niech to pozostanie idealną puentą. :)
> Darth_Artur o 2009-08-27 22:00 napisał:
> Zgadzam się że Pitt miał barwniejszą postać, jednak nie używał bym określenia że
> Norton był za nim. Barwniejsza postać nie znaczy lepsza rola, dla mnie obie,
> były na równie genialnym poziomie.
Faktycznie źle to ujęłam. Miałam na myśli, że obydwie role zostały perfekcyjnie zagrane, ale fakt, że Pitt zagrał najbarwniejszą postać, stawia go trochę wyżej od Nortona.
> No i nie można nie wspomnieć o Bonham Carter,
> jej rola jest co prawda rola drugoplanowa, ale wspaniale zagrana.
Dokładnie. Fantastycznie wprowadzono jej postać do filmu.
"I want you to hit me as hard as you can." – Jak myślę o tym filmie, to pierwsze co mi przychodzi do głowy to "genialny, genialny, genialny".
Sama nawet nie wiem, co zasługuje na ogromne owacje – aktorstwo, scenariusz czy fabuła? Wszystko to jest najwyższym poziomie.
Brad Pitt miał zdecydowanie barwniejszą i bardziej zapadającą w pamięć postać, ale Edward Norton jest tuż tuż za nim.
Wiele ciekawych sentencji, które sprawiają, że zastanawiamy się nad własnym życiem.
Muszę także pochwalić montaż i muzykę. Bardzo dobrze wykonane zbliżenia.
Grzechem byłoby tego nigdy nie obejrzeć, szczególnie dla prawdziwego kinomaniaka.
10!!!
Doskonale wyreżyserowany – Po raz kolejny Clint Eastwood udowadnia, że potrafi dużo zdziałać będąc także reżyserem. Do tego stworzył fantastyczną postać, która bije na głowę pozostałych bohaterów.
Fabuła sprawnie nakręcona, interesujący scenariusz i dosyć wzruszające zakończenie.
Polecam obejrzeć.
Film na siódemkę – Bardzo dobry scenariusz i aktorstwo. Brad Pitt lepszy od Freemana, którego nie cierpię.
Ciekawe pomysły na morderstwa, zakończenie przewidywalne.
Może kiedyś ten film musiał robić fantastyczne wrażenie, tak czy inaczej nie zasługuje na miano genialnego. Fakt, że jest solidnie zrobiony, ale nie wywarł na mnie aż takich emocji. 7/10 wystarczy.
Dobry plakat!
Faktycznie ta trójka trochę szpeci grzbiet trzeciej części. Mogli se darować.
Jeżeli komuś podobał się film "Tajne przez poufne", to polecam kupić. Solidny digipack z wypukłymi literkami. Dodatków jest niestety mało, tylko z planu i wywiady, ale to zawsze coś. Właśnie listonosz mi przyniósł i jestem zadowolona.
Ja właściwie dopiero zaczynam swoją przygodę w kolekcjonowaniu filmów i powoli moja kolekcja rozrasta się. Jak na razie posiadam 15 filmów (i jeden w drodze). Kupuje tylko te, które mam w ulubionych. Nigdy raczej nie będę kupowała tych, których nie lubię, tylko dlatego, że mają piękną okładkę itp. Najlepszym wydaniem jakie mam, jest dwupłytowy "Forrest Gump". Zresztą, ze wszystkich jestem dumna.
Proszę czekać…