Gosia

@Wodnica79

Aktywność

Recenzje - przydatność FDB.PL

> rutra o 2007-01-15 14:14:34 napisał:
>
> zapomniałaś dodać "de facto" a tak wogóle przejzyj swoje odpowiedzi na inne
> teamty, też czasem walniesz coś z gruszki ni z pietruszki, to było moje
> zdanie na temat recenzji i jakie mam zdanie na ten temat, może nie dokładnie
> na twój pościk, ale coś napisaąlem, wyraziłem się.
> Aha sory za bledy, bo wiem ,ze ty sie najczesciej czepiasz piswoni. poprostu
> dużo czytam twych odpwiedzi

Boshe, kto Cię tu 'zesłał'? Jaka jest tu Twoja rola? Wnerwianie ludzi zadających proste pytania?
Wszystko zaczęło się od Twojej odpowiedzi na pytanie, które nie zostało zadane, na co kulturalnie (mam nadzieję) zwróciłam Ci uwagę.

Po to tylko, aby odbić piłeczkę, TY zaczynasz rzucać się o słownictwo, teraz już o błędy typu 'literówki' (ja czepnęłam się o to raz!, a Ty odwołujesz się do tego jak do odwiecznej prawdy ujętnej w encyklopediach!… I 'podsumowujesz' ludzi odwołując się od razu doWSZYSTKICH POSTÓW! LITOŚCI, bo ktoś Ci odpowiedział, że piszesz nie na temat! Nadal więc nie piszesz na temat! Teraz to Ty się czepiasz i sposób w jaki to robisz, przekracza wszelkie granice!.

Pół biedy, jeśli to TY zakładasz temat. Jesli na zakładany przez kogos innego nie masz nic do powiedzenia, to nie wypowiadaj się i nie zaśmiecaj forum, a jak masz, to na temat!!! Takie sa zasady forum, chyba, że Redakcja coś zmieniła?

Recenzje - przydatność FDB.PL

> Manna o 2007-01-15 14:29:28 napisał:
>

> Czy ta wypowiedź była dla Ciebie użyteczna? TAK/NIE
> :)

Dzięki właśnie tak – na poważnie i NA TEMAT!!!

P.S. Nie wiem dokłądnie, co mają na myśli Redaktorzy z FDB, bo pod recenzjami jest po prostu "Czy ta recenzja jest dla Ciebie użyteczna", stąd chcę zobaczyć jak to rozumieją użytkownicy oceniający Recenzje :-)

Recenzje - przydatność FDB.PL

Źle! Niedostateczny! Nie czytasz ze zrozumieniem i to jest Twój problem!

Czy moje pytanie brzmiało:"Czy czytacie recenzje użytkowników FDB, czy nie"?
*N I E !!! *

Czepianie się używanych przeze mnie słów pominę milczeniem, bo nie należy to do rozpoczetego przeze mnie tematu – podobnie jak Twoje oba (jak do tej pory) posty.

Recenzje - przydatność FDB.PL

> rutra o 2007-01-15 13:12:01 napisał:
>
> dawno przestałem czytać recenzje, albo kierować się czyjmś "widzi mi się".
> Za nim obejrzę film, przeczytam tylko krótki, zwięzły opis dystrybutora, i
> najczęściej mi to wystarcza, potrafię sam ocenić, czy temat i fabuła trafi
> w moje gusta, a jak to jest skręcona, jak grają aktorzy, scenerie itd,itp,
> niech sobie oceniają krytycy, którzy często, często nie współbrzmią z
> opinią publiczności.

Ale wiesz, nie o to pytam CZY czytasz. Przeczytaj uważnie mojego powyższego posta. Jeśli publikowane tu "recenzje" użytkowników nie należą do Twojej nawet sporadycznej lektury to mój post nie jest adresowany do Ciebie, bo nie odpowiada de facto na zadane przeze mnie pytania :-)
Pozdrawiam

Jaka względnie tania nagrywarka stacjonarna DVD KINO DOMOWE

Noszę się z powaznym zamiarem kupienia i to jeszcze w styczniu stacjonarnej nagrywarki DVD.
Mam jednak ograniczony budżet i moge wydać jakieś 500-600 zeta.
Nie zalezy mi na sprzęcie, który dodatkowo będzie 'kawę' podawał. chcę po prostu mieć więcej miejsca w domu i przegrać sobie moją filmoteke z VHS na DVD. Nie musi być więc to nagrywarka z jakimiś full wypas gadżetami i dodatkowymi funkcjami – ma po prostu NAGRYWAĆ i nie zepsuć sie przy prawidłowym użytkowaniu po kilku dniach.

Proszę o radę jaki model i jakiej firmy wobec tego bedzie dla mnie najlepszy i gdzie jest jakiś względnie dobryw wybór w Krakowie?
Z góry dzięki!

Recenzje - przydatność FDB.PL

Być może, że się mylę, ale odnoszę wrażenie, że wielu użytkowników, oceniając daną recenzję jako przydatną lub nie, kieruje się raczej tym, czy wyrażone w recenzji zdanie pokrywa się z jego (oceniającego) opinią na temat danego filmu. W ten sposób czasem pełna, dobra recenzja jest czasem przez więcej osób uzuana za nieprzydatną, choć de facto jest naprawdę wartościowa.

Tak z ciekawości, czy kierujecie się oceniając daną recenzję?

Czym powinien kierowac się oceniający? (to pytanie raczej do osób, które na FDB mają największy dorobek w recenzjach, choć nie tylko).

W związku z odpowiedziami osób, które NIE CZYTAJĄ RECENZJI, proszę o odpowiedź osoby, które jednak to robią i oceniają. Z góry dzieki!

Propozycja, podaj wiek recenzenta FILMY

Tek – po co się tak emocjonujesz? Też przeczytaj sobie wypowiedzi pod głównym postem. Jakoś propozycja podawania wieku nie wydaje się specjalnie popularna.
Jeśli FDB nie spełnia Twoich oczekiwań w 100 % możesz zrobić kilka rzeczy (oprócz 'ciskania się') – np. napisz bezpośrednio jakieś propozycje do 'góry' (aczkolwiek podawanie wieku chyba nie przejdzie, bo nawet pięciolatek jak umie pisać i nikogo nie obraża, może sie na dany temat wypowiedzieć pozytywmnie lub nie). Nigdy nie będzie tak, że portal stworzony przez kogo innego bedzie pasował Ci w 100 % i czas się z tym pogodzić. Jak już nie możesz tego znieść… no cóż… Podam ci mój przykład – przestały mi się podobać zasady panujące na Filmwebie, to już go nie współtworzę, bo walka o zmiany była walką z wiatrakami.

A co do wieku podanego 'w paierach' nie zawsze jest on równoznaczny z dojrzałością emocjonalną oraz gustu. Owszem, podałeś swój wiek i co z tego. Teraz się więc nie kopromituj takim nerwowym podejściem do 'problemu', złap oddech i jak ci już tak bardzo zależy na drążeniu tematu, odczekaj trochę i podejdź do tego z rezerwą.
W ostatnim poście chyba sam zamotałeś się o własne słowa. Faktycznie – szkoda gadać, bo akurat w nim to Ty gadasz, żeby gadać albo jestes tak wściekły, że słowa same Ci sie plączą i trduno wyciągnąć z nich jakąś konstruktywną całość.

O 'dorosłości' człowieka nie świadczą lata w papierach, to co lubi – ale przede wszystkim to, co robi, jak podchodzi do danego problemu. O niedojrzałości nie będzie świadczyła czasem 'głupawka' na forum. Odrobina wygłupów (podkreslam: odrobina) jest czasem dopuszczalna. Jak coś nie pasuje to albo puść to mimo uuszu i nie bierz udziału w dyskusji albo przyłącz sie 'do zabawy' :-)

Pozdraiwam i prosze – daj sobie spokój z próbami zmiany świata na lepszy, bo od tego mozna zwariować. Czassem trzeba coś zaakceptowac takim jakim jest, dać sobie spokój i zająć się czymś, na co naprawdę masz wpływ :-)

Kroniki Narnii: Lew, czarownica i stara szafa (1988)

Mówcie, co chcecie… – Może i nowsza wersja zarówno tej cześci Kronik Narni, jak i kolejne będą lepsze pod względem 'technicznym', ale ja i tak darzę sentymentem Kroniki Narni z Końca lat 80. Mimo może pewnych niedociągnieć (efekty specjalne), mają one swój urok.

Cóż robić, dziś jak ekranizacja tego typu książek nie jest wystarczająco widowiskowa, spotyka się z ogromną krytyką. Gdyby Trylogia Tolkiena była ekranizowana powiedzmy 20 lat temu, na pewno sporo różniałby się od tego, co powstało kilka latek temu. Może nawet efekty specjalne lat 80. w ekranizacji tej ksiażki bydziłyby dziś uśmiech politowania…

To chyba spotkało właście filmowe Kroniki Narni z końca lat 80. Oglądałam już mnową wersję "Czarownicy…" – owszem, jest spoko, ale jednak do filmów z dzieciństwa często pochodzę z sentymentem, zwłąszcza jak sa ekranizacjaki tak wspaniałych książek. W końcu w filmie, o którym tu mowa da sie zauważyć duża wierność wydarzeniom z powieści – to jest dla mnie w przypadku tego konkretnego filmu najważniejsze :-)

Wielkie dzięki :((( FDB.PL

> Yasha o 2007-01-10 22:30:45 napisał:
>
> Komu kanapkę z pieczonym kurczakiem? ;-)

Ja poproszę ;) Kurczaczek ma być opieczony na zloto ;)

Wielkie dzięki :((( FDB.PL

> antybiotyk nowej generacji o 2007-01-09 22:24:11 napisał:
>
> dobre sobie,
> niech przeczyta uważnie kilkaset razy
> ten FAQ jak nic pisał jakiś poseł albo urzędnik skarbówki
> a więc nie ma innego wyjścia jak uczyc się na błędach

Uczyć się na błędach też trzeba (nikt nie jest doskonały), ale po coś to FAQ jest, prawda? I wcale nie jest aż tak okropnie napisane (może tylko rzuciłeś okiem?). Jeśli się go nie przeczyta, to szansa na kolejne błędy jest większa. *Nie demonizuj czegoś, co przynajmniej w teorii jest po to, żeby nam pomóc *- FAQ cały czas jest ulepszane wg tego co zgłaszamy, że powinno się tam jeszcze znaleźć. Jeśli wszyscy bedą mieć takie podejście do (wszelkich) 'instrukcji oglusgi', to nic dziwwnego, że jedne i te same blędy będa sie powtarzaly do znudzenia. Czy to przypadkiem nie jest tak, że komuś po prostu nie chce się zaczać od tego, od czego powinien? Bo czasu szkoda na czytanie? Jak widac nic nie jest tak oczywiste, jak się z góry wydaje. FAQ jest jak instrukcja obsługi, czy – idźmy jeszcze dalej – jak recepta na dozowanie leku – zrobisz coś źle, mimo, że miałeś napisane, jak prawidłowo zadziałać – miej pretensje do siebie. Błędy zdarzają się i po czytaniu FAQ – tylko praktyka czyni mistrza, ale każdemu przyda się na początek odrobina teorii. Nie trzeba od razu czytać wszystkiego od deski do deski, wystarczy przeglądac odpowiednie podrozdziały, analogiczne do ddawanego właśnie (zwłaszcza po raz pierwszy) rodzaju materiału.

Proszę czekać…