Filmy pasterz

Przeszukaj katalog
Bruno (Jean-Louis Barrault), poeta i publicysta, mieszka szczęśliwie na wsi we Flandrii. Uwielbia swoją żonę Stellę (Maria Mauban), której piękno wyśpiewuje wszystkim przybyszom, a w szczególności kuzynowi Petrusowi (Werner Degan). Ten jest wzruszony, gdy słucha Bruna, a Bruno to zauważa. Bruna ogarnia zazdrość i strasznie dręczą go wątpliwości. W końcu Stella ucieka z pasterzem, a Bruno zostaje sam na sam z Estrugo (Marcel Josz), swoim złym wujkiem.
Górska mała wioska. Wysoko w Alpach. Jacky Caillou (Thomas Parigi) mieszka ze swoją babcią Gisèle (Edwige Blondiau), znaną magnetyczną uzdrowicielką. Gdy Gisèle zaczyna przekazywać mu swój dar, z miasta przybywa młoda kobieta Elsa (Lou Lampros), aby zasięgnąć porady. Na jej ciele, na plecach, pojawia się dziwna włochata plama. Pewny, że uda mu się ją wyleczyć, Jacky biegnie za cudem.


Młody pastuszek nie wykazał się ostrożnością i paradował przy byku w czerwonych portkach. Rezultat był łatwy do przewidzenia – uderzony przez zwierzę chłopiec wyleciał aż na orbitę. Ostatecznie wylądował na planecie Wenus, którą zamieszkują bardzo dziwne i trochę niepokojące stwory. Wśród znalazła się na szczęście mała królewna, która – pomimo radości, jaką dawało jej spędzanie czasu z chłopcem – postanowiła pomóc mu wrócić do domu.
Profesor Archibald Murray, jego córka Betsy, jej narzeczony Richard Watson i doktor William Watson jadą na misję do Pompei, aby znaleźć sekret życia. Richard Watson odkrywa dziwną amforę z łacińskim napisem i pokazuje ją profesorowi. Znajdują w nim trzy zwoje. Po przeczytaniu trzeciego Betsy mdleje, i zwój znika. Następnego dnia Betsy jedzie na koniu do wykopalisk swojego narzeczonego i zostaje zaskoczona burzą. Znajduje schronienie w domu Ascanio, pasterza, który zakochuje się w niej i stara się ją zatrzymać z pomocą swojej służącej Stephany. Tymczasem asystent profesora Cesarini, który ukradł zwój, ujawnia istnienie skarbu Ascaniowi. Richard i William szukają Betsy i odnajdują ją w domu Ascanio.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…