Aktywność

Planeta skarbów (2002)

Bajka w zasadzie fajna, obejrzeć warto, ale dla mnie ma taki problem, że bardzo słabo wypada w zestawieniu z oryginalną wersją tej historii (choć nie ukrywam, że lubię klimaty pirackie, jednoczenie nie przepadając za kosmicznymi). Jakoś ciężko mi nie odczuć na przykład braku kwestii czarnych plam czy kultowej przyśpiewki o skrzyni umrzyka. Na plus postać Jima i Smollett w wersji kobiecej.

Waleczny Boyka w zwiastunie czwartej części Undisputed

Odkupienie było wypas. Jak najnowsza część chociaż zbliży się do niego poziomem, to będzie hicior. W każdym razem czekam. :D

KONKURS: American Horror Story [wyniki]

@LanaBanana Ale to ten sam news wyżej. Zerknij na listę zwycięzców.

Czy pamiętacie jeszcze kultowe Wieczorynki?

92%. Bolek i Lolek zabili mi klina.

KONKURS: American Horror Story [wyniki]

Przecież lista zwycięzców została kilka dni temu zaktualizowana.

Kino no Tabi: The Beautiful World (2003 - 2003)

Bardzo dobra seria, jedna z moich ulubionych. Zaskakujące, jak wiele różnych kwestii porusza. Od wartości życia, przez cel istnienia, na kwestiach religijnych kończąc (odcinek z krajem, którego mieszkańcy ślepo wierzyli we własną interpretację słów zapisanych w księdze nieznanego pochodzenia, jest chyba moim ulubionym). Podoba mi się, że główna bohaterka mimo wszystko stroni od komentowania i osądzania. Polecam starszym widzom, młodsi się pewnie zanudzą.

Kryptonim U.N.C.L.E. (2015)

Mnie się niezbyt podobał. Nie brakuje tu akcji, która mimo wszystko mnie nie porwała. Wszystko jest tu z przymrużeniem oka, ale nie uśmiechnąłem się ani razu. Na początku fajnie czuć, że akcja dzieje się parędziesiąt lat wstecz, by potem jakoś to kompletnie wyparowało. Na plus duet Cavill-Hammer. Fajni w swoich rolach i dobrze pod nie dobrani. Ogólnie obsada to mocna strona tego filmu.

Obecność 2 (2016)

Dla mnie lepsze były chociażby:

  • Miesiąc miodowy
  • Coś za mną chodzi
  • Wizyta

(z czego 2 oceniłeś na 1/10, więc dalsza dyskusja o horrorach między mną a tobą nie ma jakiegokolwiek sensu)

Obecność 2 (2016)

Jako typowy straszak do obejrzenia i zapomnienia się sprawdza. Jednak bawią mnie wszechobecne opinie, że jest to jeden z lepszych horrorów ostatnich lat, a nawet jeden z lepszych w ogóle. Ot, poprawnie zrealizowany maraton straszenia wyskakującymi znikąd mordami. Nic ponad to. Jest tego nawet nadmiar, przez co nie ma tu eskalacji napięcia przez cały seans, a od początku do końca jest to takie "wiesz, że za chwilę coś się stanie, po czym coś wyskakuje i heja następna scena na tym samym schemacie". Obejrzeć jak najbardziej można, bo fakt faktem na swój tani sposób potrafi wystraszyć, ale już wiem, że szybko o nim zapomnę.

Non-Stop (2014)

(spoiler!) Miał zadatki, by nieźle zryć banie, ale końcówka skutecznie niszczy budowane przez cały seans napięcie dla typowo hollywoodzkiego efekciarstwa. Film dużo by zyskał, rezygnując z happy endu. 7/10, ale mocno naciągane.

Proszę czekać…