Night Club – "Candy Coated Suicide"
Przyznam, że fajne, mimo że niby taka muzyka to zupełnie nie mój klimat.
Posłuchałem kilku innych ich piosenek i jeszcze "Miss Negativity" jest niezłe.
Kasiu, prawidłowa odpowiedź na twoje pytanie brzmi: "debile". A że tych w naszym kraju nie brakuje…
Ja używam dodatku Image Downloader do FF.
https://addons.mozilla.org/pl/firefox/addon/image-downloader-addon/
Jedno kliknięcie i wyświetla wszystkie zdjęcia na obecnej stronie z bezpośrednimi linkami do nich.
Pobieranie wszystkich zdjęć, gdy chce się tylko jedno, jest trochę niepraktyczne, ale jak kto lubi.
Seria zbiera wszędzie bardzo dobre noty, choć szczerze ja zachwytów nad nią nie rozumiem. Ma swoje przebłyski, momenty ciekawsze czy zabawniejsze, ale często wieje nudą. Fajne główne bohaterki, ale zupełnie nieciekawa cała reszta postaci. Animacje tworzone przez trójkę pasjonatek to ogólnie ciekawy motyw, ale fabuła sprawia wrażenie mocno pociętej, jakby za wiele chciano w tych 12 odcinkach zmieścić i często trzeba było przesadnie streszczać. Dość zabawne było, jak absurdalne są kluby w tej ich szkole. No i opening całkiem spoko.
Jeden z gorszych filmów o opętaniach, jakie widziałem, a szkoda, bo sam pomysł jest ogólnie interesujący, tyle że bardzo kiepsko go zrealizowano.
Amatorszczyzna niemiłosierna. I pod względem scenariusza, i pod względem aktorskim, i pod względem technicznym. Nonsens goni nonsens.
@Chemas Nie podjąłem się ponownego seansu. :)
Jak na początku poleciała pasująca tam jak krew do nosa piosenka Legendary, to już wiedziałem, że to nie będzie udana produkcja. xD Film cierpi na syndrom pisanego na kolanie scenariusza. Zamiast trzymać w napięciu, trzyma w zażenowaniu. Nie polecam.
Sam nie wiem, co takiego jest w tym filmie, ale zaskakująco dobrze się go oglądało. Fabuła niby wtórna, ale napięcie bardzo przyjemnie eskalowało przez cały seans.
Niby sztampowy, ale nieźle zrealizowany. Hiszpanie jakoś umieją w horrory. Zakończenie też ciekawe.
Proszę czekać…