Greps za grepsem w iście zabójczym tempie, całość przerysowana do granic, a humor… nie beznadziejnie kloaczny, ale dość powtarzalny i nigdy nie błyszczy.
fajna muzyka, fajny klimat rozbijania się fajnymi autami po nocnych klubach i coś na kształt komedii inicjacyjnej. Zaskakuje kilkoma obecnie znanymi twarzami.
obejrzanych sezonów – 2 // Intrygujący początek, przechodzący w typowy procedural, aż do finałowych odpowiedzi. Tempo i sceny akcji na poziomie. Sezon 2 lepszy
Budująca historia o uskrzydlającej sile marzeń. Plus oczywiście rząd i kredytodawcy jako czarne charaktery – jak oni tak mogą w niego nie wierzyć!…
Standardowy schemat kina katastroficznego z całkiem ładnym wykonaniem. Fart bohaterów nie opuszcza, ale i tak dostarcza więcej emocji niż "2012".
Kiepskie tempo, humoru nie tak wiele, ani tak abstrakcyjnego jak w ŻB lub SŻwMP, ale za Atlantydę; szmatkę-niewidkę; smoka i niedowiarka w Aasgardzie dam 6.
Dynamiczniejszy od pierwszego filmu, nieco bardziej emocjonujący, ale też wtórniejszy – SF podporządkowano sensacji.
Zestarzał się bardziej niż "Obcy" i "Odyseja", jednak sam koncept spotkania z nieznanym został intrygująco rozegrany (szkoda że zapomniano o nim w nowych film)
Prosty koncept surowego starcia wielkich wikingów z ludźmi z wysp stracił nieco pazura po rozszerzeniu ekipy. Tym niemniej ogląda się nieźle.
Koniec z łańcuchami – teraz duchy straszą praniem brudów na fejsie!// Ciekawy i udanie zrealizowany zabieg formalny, ale komu tu kibicować i czym wzrok nasycić?
Proszę czekać…