Aktywność

Zielone światło dla Hobbita!

Jeszcze ponad 2 lata do premiery, do tego czasu 3D będzie już tylko ciekawostką, albo ceny biletów na takie seanse spadną. Innej drogi nie widać, więc spokojnie :)

Od zmierzchu do świtu 2 (1999)

Do filmu Tarantino chce się wracać, o filmie Spiegela chce się zapomnieć. Oprócz paru pomysłowych, efektownych ujęć kamery nie ma tu nic ciekawego, a scenariusz jest zbyt absurdalny nawet jak na horror komediowy.

Małe plusy to jak zawsze solidny Robert Patrick i epizod Bruce’a Campbella.

I'm Here (2010)

SPOILER

Bardzo dobra krótkometrażówka. Nurtuje mnie tylko pytanie dlaczego w tym świecie nie produkowano części zamiennych dla robotów? Czy może przeoczyłem wyjaśnienie?

Medium (2010)

To się chłopaki z Warnera namęczyli nad polskim tytułem…

Karate Kid (2010)

> dziubek_1 o 2010-10-17 22:55 napisał:
> Film powinien mieć oficjalny tytuł "Kung-fu kid" – tak jak w wersji roboczej.
> Karate to japońska sztuka walki, a w filmie o Japonii nie ma ani słowa.

Już średnio pamiętam, ale nie było czasem tak, że jeden z czarnych charakterów nabijał się ze Smitha nazywając go Karate Kidem? Całkiem zgrabny sposób na pozostawienie niepasującego oryginalnego tytułu.

Strach (2009)

Próba reaktywacji wymarłego już chyba horroru familijnego, prosto od twórcy sztandarowego klasyka tego podgatunku czyli Gremlinów. Szału nie ma, ale obejrzeć można i będzie to raczej bezbolesny seans.

Premiery FDB.PL

Można zastanowić się nad zmianą punktu w regulaminie- zamiast premier festiwalowych, tylko premiery kinowe. Wtedy problem z widmowymi premierami powinien zniknąć. Jeśli nie wiadomo czy film doczeka się premiery poza festiwalem, to trzeba by wstawić taką datę a potem najwyżej podmienić na datę premiery kinowej.

Pomoże ktoś? HYDE PARK

Oj ale to Hyde Park, już tak nie zjeżdżajmy tej dziewczyny…

Pulp Fiction (1994)

Tyle pochwał pod moim adresem już dawno nie czytałem, że wytrawny kinoman, że opiniotwórczy…Dziękuję! :) Aż chyba wydrukuję i powieszę sobie na ścianie wraz z podpisem "Pulp Fiction absolutne 10/10"

Strefa X (2010)

5/10 – Film drogi w którym właściwie nic się nie dzieje, można więc postawić tezę, że skupia się na głównych bohaterach. Owszem, a właściwie niestety, bo bohaterowie komunikują się niesamowicie nudnymi, drewnianymi i nic nie wnoszącymi dialogami. O jakiejś tam zewnętrznej przemianie czy pogłębieniu charakterów postaci możemy jedynie pomarzyć (a to przecież film o 2 osobach! Dwóch! Ciekawe jak reżyser poradziłby sobie z takim Władcą Pierścieni…). Ot po prostu On i Ona idą sobie w długiej i drogiej etiudzie studenckiej.

Drogiej, dlatego, że sądzę, że 15 tys$ budżetu to jedynie chwyt marketingowy. No chyba, że reżyser ma tatusia wojskowego, wujka grafika i ciocię animatorkę. Na plus wygląd obcych i zakończenie, solidne ale nie przynoszące satysfakcjonującej konkluzji.

Proszę czekać…