9/10 – Rewelacja. W ostatnim czasie kolejny po Drag Me To Hell horror, który po seansie zostawia posmak tzw starego stylu. Kilka świetnie napisanych, zaskakujących historii które przeplatają się w noc Halloween. Do tego całkiem przyzwoicie zagranych. Moja ulubiona to ta z Anna Paquin przebraną za Czerwonego Kapturka, a właściwie jej finał :) Przed seansem należy zdecydowanie unikać spoilerów.
Aż dziwne, że ten film długo leżał na półce w Warner Bros, chociaż może niekoniecznie, zważywszy na to na jakie horrory panuje teraz moda, i jak przyjęto wspomniane już Drag Me To Hell.
Ja też, ciężko zapomnieć o tak fatalnej kontynuacji…
Musicie bardzo bardzo bardzo lubić Ghost Ridera i Eve, że aż tak wam się podobało
Czyli Norton na razie nie mówi nie, i to jest najważniejsze. Swoją drogą Avengers z tyloma efektami specjalnymi będzie musiało mieć kosmiczny budżet
W Obcym Scotta też wystarczył tylko jeden Obcy by rozwalić wszystkich dookoła, ale już w Obcym2 Camerona oglądaliśmy walkę z całą ich gromadą. Więc nie skreślałbym Predators z tego powodu
Niesamowity 2 weekend Klopsików, nawet jak na produkcję dla dzieci.
Ciekawe czy za tydzień Toy Story odniesie sukces, jeśli tak czeka nas nawał remasterowanych na trójwymiar klasyków
4/10 – Wygląda na to, że reżyser tak bardzo przejął się stroną wizualną (jak na polskie kino bardzo dobrą), że jego historii nie da się ułożyć w żadną całość. Nie jest to np Donnie Darko po którym każdy może ułożyć sobie historię we własnej głowie. I tu zaczną się SPOILERY
Właściwie nie wiem jak interpretować ten film, najłatwiej chyba w ten sposób, że dzieje się on w głowie pisarki-narratorki, a bohaterem jest jej dresiarskie alter-ego. No ale do czego to prowadzi w finale, do wymyślonej lub nie,tragicznej śmierci znienawidzonej rodziny, która nie ma przecież żadnego związku z postacią dresa Silnego, a gdy Silny nie jest już potrzebny jako odreagowanie codziennych stresów autorka pozbywa się go ze swojej głowy i opowieści.
Idąc tropem tej interpretacji przez cały film oglądamy fabułę prowadzącą donikąd, krzywe zwierciadło świata drechów, metalówek, blachar i amfetaminy, które szybko zaczyna nużyć i staje się sztuką dla sztuki. Film jest ciężki w odbiorze, i mnie osobiście nie przekonał.
Sam nie wiem, wizualnie wygląda bardzo fajnie, są też nawiązania do starych filmów, ale wygląd Freddy’ego…on wygląda jak zwykłe zombie, do tego Haley ma niesamowity głos, ale w tym jednym zdaniu na zwiastunie jakby seplenił (?), może twórcom chodziło o to by mówił jak osoba ze zniszczoną twarzą, ale przecież nie o taki realizm chodzi w tym filmie
Predators wchodzi 7 lipca a nie lutego
5/10 – Typowa komedia romantyczna z Sandrą Bullock. Pomysł który powinien być kurą znoszącą żarty, szybko tonie w schematach gatunku, miłych dla oka, ale jednak schematach. A wystarczyłoby np uczynić rodzinkę Paxtona nieco dziwniejszą, a tak dostaliśmy nudnych bogaczy (no może poza babcią, ale w jej ekscentryzm scenarzyści nie włożyli zbyt wiele wysiłku)
Seans bezbolesny i bardzo szybko zapomniany.
Proszę czekać…