Akcja filmu Coralie Fargeat rozgrywa się w świecie wymagającym od kobiet, by stawały się coraz „lepszą wersją siebie” i goniły wyśrubowane standardy piękna. Dlatego kiedy Sparkle, gwiazda fitnessu, kończy 50 lat, szefowie stacji, w której ma swój program, postanawiają wymienić ją na młodszą trenerkę. Zdruzgotana i upokorzona, otrzymuje jednak ofertę od laboratorium – otrzyma tytułową substancję, dzięki której stanie się młodsza, piękniejsza i perfekcyjna w każdym calu. Czy starzejąca się kobieta może odrzucić taką szansę? opis dystrybutora
Film wart obejrzenia, daję 7/10. Odważnie poruszony temat przemijania, starości, atrakcyjności. Tego, że kobiety w pewnym wieku stają się "przeźroczyste". Klimatem film mocno nawiązuje do Cronenberga, więc ja nie byłam mocno zaskoczona, bo podobne rzeczy już widziałam. Do tego ilości krwi większe niż w scenie otwierającej Blade, korytarz jak z Lśnienia – to wszystko już gdzieś było 🙂. Aktorsko zagrany świetnie, muzyka pasowała do klimatu filmu. Jako całość polecam
Przyznaję, że to jedna z ciekawszych produkcji jakie ostatnio widziałam. Zgadzam się z opinią poniżej o klimacie jak z Cronenberga. Na myśl przychodzi też Dorian Gray. Demi Moore idealnie dobrana do swojej roli. Myślę, że udział w tym filmie mógł jej dać do myślenia (na ulepszaniu samej siebie można się przejechać). Charakteryzacja wow. Końcówka zbyt poyebana jak dla mnie, chociaż było widowiskowo.
Pozostałe
Początek zapowiadał się obiecująco, ale druga połowa to ostry zjazd w dół. Zrobiło się bardziej komediowo niż horrorowo,czyli gumowato, kiczowato. A końcówka uśmiałem się bo jakbym Martwicę mózgu oglądał.