Dobrze, że to zdechło. Jakiś czas temu moda na 3D przerzuciła się na branżę grową, gdzie jest wysyp gogli VR i wyrobów gropodobnych na nie przeznaczonych. Jednocześnie jedynymi entuzjastami tego zdają się być twórcy tej technologii. xD
Część wyraźnie gorsza od pierwszych trzech, ale mimo wszystko wciąż jest wesoło.
Telewizyjne filmidło pozbawione logiki. Sprawia wrażenie odcinka jakiegoś bieda-procedurala. Oglądanie męczy, a główna bohaterka irytuje.
Coraz słabsze te bajki robią. Bohaterowie są nudni, fabuła nie ciekawi, a humoru jak na lekarstwo. Chciałem dać 4, ale za dostarczenie na końcu dzieciaka gejom daję jeszcze ocenę w dół (homofobem nie jestem, ale jakieś granice są…).
Decydując się wczoraj na ponowny seans, trochę się bałem, że wrzucę ten film do grona tych, które są wysoko oceniane jedynie przez pryzmat zakończenia. Okazało się, że zupełnie niesłusznie, bo nawet znając fabułę, ogląda się go z wielką przyjemnością (choć trochę automatycznie włączał mi się syndrom wyszukiwania błędów i niespójności). Nie brakuje bardzo dobrych scen, a duet Willis-Osment wypada rewelacyjnie.
Jest klimat. :D
Przy końcówce trochę przedobrzyli z chęcią wzruszenia widza, ale ogólnie dramat na plus.
Fajna komedia na bazie Opowieści wigilijnej. Bill Murray jest świetny, jak zawsze zresztą, ale i postacie drugoplanowe nie są jedynie dodatkiem. Śmieszy, ciekawi, wzrusza. Polecam, 7+/10.
Nie przypadła mi do gustu ta komedia. Jak dla mnie często zalatywało żenadą. Myślałem, że ocenię na 4, ale finałowa scena z pomponiarami jest tak skrajnie głupia, że 3 to maks.
Nigdy nie byłem entuzjastą Burtona i ten film ani trochę tego nie zmienia. Trywialna fabuła ustrojona straszydłami, czyli standard tego reżysera. Postaci mało ciekawe, na drugi dzień nie pamiętam imion większości. Polski dubbing wyszedł znośnie, nie narzekam.
Proszę czekać…