Niestety się wynudziłem. Pomysł na fabułę jak dobry, ale mam wrażenie, że go zmarnowano. Postaciom nie mam nic do zarzucenia. Ale jeśli chodzi o humor, to mnie nie bawił. W zasadzie podobała mi się tylko jedna scena, w której postać grana przez DeVito co chwila dzwoni z innej budki telefonicznej. Ewentualnie jeszcze wyimaginowane morderstwa w głowie tego samego bohatera.
Kurde, niby nic takiego, a mimo wszystko pozostawia z dobrym wrażeniem. Kilka scen pozostanie w pamięci, głównie z końcówki filmu, choć też uwagę przykuwają takie sceny, jak ta niemal z początku zaraz po powrocie głównej bohaterki ze szpitala do domu, gdy chodzi po pomieszczeniach, a wszystko jest pokazane z wysokości. Super.
Zdatne do oglądania, ale między częścią pierwszą jest przepaść. Sporo się dzieje, więc nie nudzi, ale zdecydowanie za często stara się obrzydzić widza flakami. Postaci ujdą, o każdej da się powiedzieć ze dwa zdania.
Ciekawy pomysł na film, choć zrealizowany tylko nieźle. Bardzo irytuje postać Bena – do tego stopnia, że cały film oglądało mi się średnio.
Całkiem klimatyczny horror. Niezbyt się sprawdza w kwestii straszenia widza, ale potrafi zaciekawić i ma na siebie jako taki pomysł. Dobrym pomysłem było umiejscowienie akcji w latach 70. Niby nie ma to wielkiego wpływu na historię, ale jakoś to… czuć.
Jedyne, czemu ludzie się sprzeciwiają to trend w kinie, i to trend paradoksalnie rasistowski, ale w drugą stronę, bo dobór aktorów nie jest naturalny, ale mający na siłę promować różne mniejszości. Ba, doszło do tego, że jedyną opcją na obsadzenie postaci negatywnych jest biały heteroseksualny mężczyzna. Dlaczego nie wymyślą murzynom zupełnie nowych postaci, tylko zmieniają aparycję już istniejących? Do wyglądu bohaterki bajki Księżniczka i żaba nikt nic nie miał.
PS: DAWAĆ AKTORSKĄ WERSJĘ TARZANA Z CZARNYM ZACHOWUJĄCYM SIĘ JAK MAŁPA!
@ar23s Ano. Pierwszego zwrotu się niestety domyśliłem i liczyłem, że na koniec będzie jeszcze jakiś ryjący beret przewrót, ale jednak nie. Jednak mimo wszystko film naprawdę w porządku. Trochę wolno się rozkręca, ale przypadłość głównej bohaterki świetnie przedstawiona. Widz ciągle się zastanawia, co jest realne, a co nie.
Parka bohaterów szybko robi się dla widza antypatyczna, zwłaszcza kobieta z mózgiem wielkości orzecha, ale oglądanie tego jest całkiem angażujące. Film potrafi trzymać w napięciu i czasem zaskoczyć, a to w sumie najważniejsze, że nie wieje nudą. Zakończenie też ok. Swoją drogą to aż smutne, że takie zwieńczenie historii – choć proste – jest w kinie wybiciem się poza schemat.
Lubię filmy z tego uniwersum za intensywność, z jaką straszą widza. Trzecia część obecności jest tej intensywności niestety pozbawiona, ale mimo wszystko wciąż jest okej. To po prostu przyzwoicie nakręcony horror, który dobrze się ogląda, ale jednak szybko uleci z pamięci.
Pozytywne zaskoczenie. Dużo akcji, dużo humoru, nie najgorsza fabuła, kilka ciekawych postaci, przyzwoite aktorstwo… Jak najbardziej warty obejrzenia.
Proszę czekać…