Aktywność

Zabójcza adopcja (2015)

5/10 – Film jakoś mnie nie nudził, ale ilość głupot w fabule przyprawia o zawrót głowy. Od samego absurdalnego motywu przewodniego do akcji pokroju ta na moście z końca filmu. Ręce same składają się do facepalmu.

[Ankieta] Wybierajcie najlepszy zwiastun tygodnia!

Też oddałem głos na Dobrego Dinozaura. Jakoś tak najbardziej zachęca do obejrzenia. Jeszcze ten Fargo mi się podoba, choć nawet nie oglądałem tego serialu.

Rekinado 3: O rybia płetwa (2015)

7/10 – Myślałem, że nic w Sharknado 3 już mnie nie zaskoczy. Myliłem się. Czysta esencja absurdu, a to, co się wyprawia na ekranie w ostatnich 10 minutach, jest po prostu nie do ogarnięcia. Miłym dodatkiem są małe role kilku znanych osób, w tym Jerry’ego Springera i George’a R.R. Martina.

Japońskie widowisko w międzynarodowym zwiastunie

Sceny, w których "latają" na tym swoim sprzęcie, wyglądają kiczowato do bólu. :D

Paddington (2014)

4+/10 – Rozczarowałem się. Ot, kolejne familijne filmidło z naiwną fabułą jakich sporo i niczym specjalnie się nie wyróżnia. Dzieciaki może i kilka razy się zaśmieją, ale dorośli już niezbyt.

Dom klownów (1989)

6/10 – Nawet niezły, klimat jakiś tam ma. Szkoda tylko, że pod koniec robi się z tego maraton głupot charakterystycznych dla filmów o ofiarach i ścigających je mordercach. Poza tym do roli Caseya pasowałby raczej dzieciak wyglądający o kilka lat młodziej.

Najlepsze sceny slow motion w kinie

W Maxie Paynie było nawet kilka fajnych scen slow motion (koniec końców cecha charakterystyczna gry zobowiązuje). W sumie ten film nie miał więcej zalet. :P Jak tak pomyślę, to slow motion to taki element kina, który ciężko mi zapamiętać, jeśli nie jest jakąś cechą charakterystyczną danego filmu (jak w Matrixie)

ps: literówka na 2. miejscu (Noe → Neo).

Dom (2015/II)

7/10 – Przyjemna bajka. Nawet zabawna, z nie najgorszą fabułą i ładną animacją (zwłaszcza włosy Tip). Soundtrack trochę za bardzo na jedno kopyto. Gdybym nie oglądał z polskim dubbingiem, to Rihanna wychodziłaby mi pewnie bokiem. :P

Władcy Wszechświata (1987)

5/10 – Zabrakło mi w tym filmie m.in.:
- przemiany Adama w He-Mana (ba, nic w filmie nawet nie sugeruje, kim naprawdę jest He-Man)
- Orko oraz Bojowego Kota (choć ciężko byłoby ich dobrze zrobić, więc może to i lepiej)
- demonicznego śmiechu Szkieletora

Plusy? Dolph jako He-Man wypada nieźle.

Batman Unlimited: Zwierzęcy instynkt (2015)

5-/10 – Fakt faktem jest to film skierowany głównie do młodszych, ale ciężko tym usprawiedliwiać napisaną na kolanie fabułę, bardzo ubogą kreskę i absolutny brak klimatu. Dzieciaki mogły cieszyć się już o wiele lepszymi bajkami o Batmanie. Na plus szczypta humoru, głównie dzięki obecności Arrowa i Flasha.

Proszę czekać…