Najbardziej mnie zastanawia target takich produkcji. Zastanawiające jest to, e takie ciągnięcie serii na siłę się sprzedaje. Może ja po prostu głupi jestem i nie dla mnie to. Może i dobrze. Przynajmniej wiem czego omijać :)
Hmmmm, słabo to widzę. Ja to się w ogóle boję wszelkich współczesnych remake’ów. Całe szczęście, że w tą produkcję nie jest chyba zamieszany Netflix, no to może jeszcze jakoś wyjdzie. Ale na cuda nie liczę, a jest to jeden ze sportowych filmów, które lubię, a jeśli chodzi o koszykówkę to w ogóle jest dziwne, bo tego sportu nie lubię :)
Także ekipa do roboty i żeby mi tu jakieś barachło nie wyszło!
@89Keradius W imieniu społeczności tego portalu bardzo dziękuję za ten komentarz :) Taki emanujący spokój widać również w Żądle, najlepszym filmie o przekręcie jaki widziałem. Tam też trochę przeciwieństwo Redforda.
@dawidek98 czyli potwierdziłeś moje i nie tylko moje obawy
@dawidek98 Że ja to dopiero przeczytałem :) Miło mi, jako wielkiemu fanowi PS czytać takie słowa. Toś mnie zaskoczył, że mieszkasz niedaleko Radzynia, zazdroszczę. Ciekaw jestem jakie masz zdanie na temat roli Machulskiego we wcześniej produkcji, czyli Wyspie Złoczyńców, moim zdaniem dobrej. No i oczywiście, czy nie obawiasz się co Netflix zrobi z tej kultowej pozycji. O innych produkcjach nawet boję się wspominać, chociaż wielu miłośników PS twierdzi, że Krukowski się najbardziej nadawał na rolę Pana Tomasza.
@Chemas
Bardzo ważne jeśli chodzi o słowa kluczowe (tagi)!
Dodane zostało dodatkowe słowo kluczowe oznaczające konkretnie miasto Łódź, które dodajemy jako "łódź (miasto)". Sam zaś środek transportu piszemy jako samo "łódź". Prosi się by zwracać na to uwagę. Zaznaczę, że akcja spostrzeżenie i akcja pochodzi od użytkowników @Sweet_Foxy i @fredaser.
Proszę na prawdę zwracać na to uwagę, bo już trafiłem na film, w którym jest i sama łódź, ale też miasto, a także na film, w którym łodzi jako takiej nie ma, ale akcja dzieje się w mieście Łodzi :)
@dawidek98 Już odpowiadam, jest za mało przegadany, chociaż dialog między Julesem i Vincentem na temat sosu do hamburgera, czy frytek, już nie pamiętam i ta cała gadka przed wykonaniem roboty, ro mistrzostwo. Tam jest cała masa smaczków i dlatego ten film ma u mnie ocenę 9, czyli wysoko. I to takie 9+. Nie lubię tylko epizodu z maso. Ja wiem, że był ważny, ale jakoś to można było inaczej zrobić. Ja Pulp Fiction oglądałem chyba tysiąc razy i tą scenę zawsze omijam, jest niesmaczna, ale pewnie taka miała być. Natomiast końcówkę akcji, wiadomo o co chodzi zawsze lubię. :)
Wściekłe Psy zaś uwielbiam za dialogi, to jest mistrzostwo na mistrzostwo. Będę do końca życia bronił tezy, że to są wyżyny Tarantino, jak też samo dobranie aktorów, porąbany Madsen, rozsądny Keitel, kret Roth, no i przede wszystkim mój ulubiony Buscemi jako taki typowy cwaniaczek! Wszyscy w ogóle wypadli doskonale, włącznie z reżyserem, a dialog który zaczyna film na temat kolorów to już jest obłęd.
PS Zapomniałbym o najważniejszym, lubię filmy przegadane (tak je nazywam), nie koniecznie sensacyjne, mogą być tak zwane refleksyjne. Dlatego właśnie uwielbiam Allena.
Nie mam zielonego pojęcia w jakim celu tworzy się takie potwory filmowe. Już nie mówiąc o tym, że przez ten cały uskok San Andreas natworzono już masę filmów, niektóre wyszły w miarę jako dość dobre filmy katastroficzne, ale inne to porażka. Jak napisał/a Krzyk Sowy już wcześniej, obsada chyba faktycznie zebrana w łapance na ulicy :)
@Krzyk_Sowy mam takie same podejrzenia :)
Proszę czekać…