średni czarny komediodramat, który ratuje świetna obsada (tak trójka z plakatu, jak i filmowe dzieci)
Kilka fajnych widoczków, kilka fajnych efektów, jednak love story jest trochę siłowe i nijakie.
"Piekielna głębia", tylko z głupszymi bohaterami, z gorszymi animacjami rekinów i bardziej schematyczna.
Pomimo wszystkich klisz, słabej gry, nijakich piosenek i słabego dubbingu, to nadal jest lepszy romans od "Zmierzchu" x) Plus za auta
Charyzmatyczny Cruise/Reacher i ciekawe śledztwo. Spodziewałem się więcej akcji, ale fabuła i tak wciąga.
irytująca konwencja na reality-show, czyli zbędne kłótnie i kilka gorszych żartów w cenie
dobry klimat, rozkręca się bardzo powoli, dobry Hawke i dobra muzyka na zakończenie filmu. Fajny chwyt na koniec, ale przeważają stare schematy.
Dwie ładne dziewczyny i cała noc miziania, odsłaniania kolejnych masek i prób przekonania się, że noc może trwać wiecznie. Estetyczny, zmysłowy, miękki
Paradoksalnie bardziej brutalny od trylogii Nolana. Ciekawa, dosyć dojrzała fabuła, ale też nie genialna i z infantylną genezą kolejnego Robina.
Stallone wcale nie jest taki zły – gra jak powinien. Zawodzą scenariusz, dialogi, reżyseria, obrany styl, kiepska grafika i dość idiotyczny finał.
Proszę czekać…