Aktywność

Siła magnum (1973)

Callahan po raz drugi! – Druga część poczynać Brudnego Harry’ego jak na kontynuację trzyma dość wysoki fason. Co prawda zabrakło w niej tego specyficznego klimatu z części pierwszej, świetnie utrzymanego tempa czy nawet słynnej kwestii "Do u feel lucky?" wypowiadanej przez Eastwooda.

Nie wiem co dokładnie się stało, że producenci zrezygnowali z Dona Siegela – reżysera pierwszej odsłony przygód inspektora, a na jego miejsce obsadzili niejakiego pana Posta. Widać wyraźnie, że nie radzi sobie on z tym zadaniem. Niektóre sceny są bardzo drętwe, wręcz nawet kiczowate, a sekwencja z magnum rozpoczynająca film to przekombinowany bajer. Dobrze, że chociaż z Clinta nie zrezygnowali, bo czytałem, że Sinatra czaił się na tę rólkę…

Mimo wszystko – nie jest aż tak źle. Historia jest nawet niezła, z odrobiną napięcia, choć pod koniec lekko przewidywalna, rozwiązanie akcji także nie najgorsze.

Niech będzie +6/10

Killshot (2008)

4/10 – "Nieświeży" to chyba dobre słowo, by określić film twórcy przecenianego "Zakochanego Szekspira". Filmowi brak powiewu elastyczności, zbudowany jest na schematach, które nie raz wystąpiły w kinie. Czuć także nieobecność napięcia, które byłoby wyznacznikiem akcji, a tak postacie nawalają się ile da, nie do końca wiadomo o co. Zabrakło również kulminacji, efektu zaskoczenia, tylko dzięki Rourkowi wytrwałem do końca, Rozczarowanie. I to dość duże.

Obywatel Milk (2008/I)

Daje radę… – Nie rozumiem tej całej fali krytyki zeszłorocznych filmów nominowanych do Oscarów. Każdy praktycznie miesza je z błotem, wyzywa od najgorszych szmir, może jakaś zmowa międzygalaktyczna?… Zaledwie obsypany szeregiem nagród "Milioner z ulicy" nie zrobił na mnie szczególnego wrażenia, reszta trzyma dobry fason, a "Frost/Nixon" to już po prostu małe cudeńko. Tak samo sprawa ma się z reżyserem "Milka" – Gusem van Santem. Ludzie krytykują go nie wiadomo za co, a przynajmniej na tą chwilę z moich obejrzanych jego obrazów żaden nie schodził pod dno.

Film jako biografia sprawdza się świetnie. Wydarzenia trzymają się kupy, jest i dobra narracja, bez której odbiór były dość chaotyczny. Scenariusz też najgorszy nie jest, kilka prawd z niego płynie, bądź co bądź dość oklepanych, ale zawsze. Penn jak zwykle dowodzi, że potrafi grać. Tutaj mnie trochę irytował, może nie on sam, ale ten jego piskliwy głos, jakby przeleciało go stado bydła… Rourke i Langella biją go na głowę.

Solidne 6/10

Znamy datę premiery Transformers 3

Nic na tym świecie pewnego :) Nawet samą premierę "Ojce Chrzestnego" przesunięto tuż przed zaplanowaną wielką premierą (związane to było z poprawkami do montażu i dźwięku).

Konkurs z Weronika postanawia umrzeć

To już są podali wyniki? :) Coś mnie ominęło?

Nowe zdjęcia z filmu Avatar

Od "Terminatora" i "Obcego" bardziej kojarzą mi się ze statkami z drugiego epizodu Gwiezdnych Wojen – "Ataku Klonów"…

Uwe Boll nakręcił świetny film

No, zwiastun niczego sobie. Trochę pachnie mi tutaj "Upadkiem" Schumachera, ale miejmy nadzieję, że Boll w końcu się obudził i wygrzebał się z samego dna.

Wrzesień (1987)

Inny Allen. – Woody udowadnia, że dramat gatunkiem obcym mu nie jest. Jego film przesiąknięty jest masą podtekstów, emocji i charakterystycznym dla reżysera porcją ironii i pewnego dystansu do omawianych wydarzeń, mający na celu zdemaskowanie obowiązujących wartości, chęć analizy zawiłych charakterów postaci. Film utrzymał niezwykle równe tempo, prowadzące do wyczuwalnej, nadchodzącej kulminacji, burzy.

Długie ujęcia, mała ilość przybliżeń oraz wpleceniem gdzieniegdzie muzyki potęguje jeszcze bardziej poczucie pustki, bezradności wśród otaczającej rzeczywistości, chęć poukładania rzeczy "po swojemu". Allen kolejny raz dobrał sobie sprawdzonych aktorów, którzy po mistrzowsku wywiązali się z powierzonych im ról. Szkoda, że zostały zniszczone wszystkie kopie pierwotnej wersji filmu, która się nie spodobała Allenowi. Szkoda… chętnie bym zobaczył i porównał ją z "wersją ostateczną"…

7/10

Terminal (2004)

Mi bardziej przeszkadzał ten cukierkowy dubbing polski. Okropność! Może kiedyś się skuszę na wersję z napisami…

Proszę czekać…