Aktywność

Wśród nocnej ciszy (1978)

6/10 – Bardzo płaski psychologicznie kryminał z podobnym problemem co "To ja zabiłem" również produkcji polskiej. Brak tutaj jakiegokolwiek napięcia, kolejny przykład na to, że my Polacy w tym gatunku jesteśmy słabi w uszach. Brakuje także emocji między bohaterami, towarzyszące wątki bardzo odchodzą od siebie. Całe rozwiązanie akcji nie było złe, podobnie jak scenografia i wiejący miejscami klimat lat 20.

Manhattan (1979)

Kocham Allena! – Film ponadczasowy. Allen oddaje hołd swojemu ukochanemu Nowemu Jorkowi, bez którego nie mógłby prawidłowo funkcjonować z nutką głębokiego sentymentalizmu i melancholii. Czarno-biała taśma, niezwykła muzyka, fascynujące rozpoczęcie wprowadzają nas w meandry życia Nowojorczyków. W filmie przedstawiono losy grupki intelektualistów, obnażając całkowicie ich kompleksy i zagłębiając widza w ich psychikę. Allen jeszcze raz uświadamia nam, że relacje damsko-męskie to rzecz niezrozumiała, ciągle zwykła do zmian czy też rodzących się konfliktów.

Przybrane w bardzo lekką formę, obraz dotyka dna naszych lęków, kompleksów, nie uciekając się do taniego banału, ale dotykając również kwestii drażliwych czy niewygodnych. Nie brak tu humoru, masa tutaj błyskotliwych, czasem bardzo zjadliwych tekstów, które na długo utkwiły mi w pamięci. Dużo tutaj także odniesień kulturowych, historycznych.

Woody skompletował świetną obsadę, którzy spisali się perfekcyjnie z powierzonych im, niełatwych ról. Od młodziutkiej Mariel Hemingway, grającą 17 zagubioną, ale też wrażliwą dziewczynę kończąc po Meryl Streep, która co prawda nie zdominowała filmu, wystąpiła co prawka w tylko kilu scenach, ale świetnie oddała cechy "wykorzystanej" żony, należą się wszystkim po prostu gorące brawa.

Kolejny dowód na to, że pan Allen to mistrz komedii obyczajowych, tworzonych z prawdziwą pasją i zaangażowaniem oraz wykwintny obserwator relacji społecznych. Inteligentna, słodko-gorzka, przepełniona nostalgizmem opowieść. Cały Allen. Chwała mu za ten film.

9/10

Zapowiedź (2009)

3/10 – I kolejny tak oczekiwany film tego roku zawiódł na całej linii. Dno? No prawie. Jedynie sprawę ratuje dobre rozpoczęcie, tzn. końcówka lat 50, zakopanie kapsuły czasu… Powiało trochę tajemniczością i buch, wyszedł Cage i swoim naprawdę drętwym aktorstwem zaczął rujnować ten dobrze zapowiadający się film s-f. Również pod wielkim znakiem zapytania stawiam ten wątek podchodzący pod miłosny (?) z Rose Byrne. A zakończenie? Dostałem niemal drgawek.

Grzegorzu!!!! Skasuj ten spam!!!! FDB.PL

Wow. Oczy od tego aż mnie zaczęły boleć :)

Stary, kocham cię (2009)

To jest to! – Przyznam się – bawiłem się jak mało kiedy. Co prawda schemat goni tutaj schemat, całość dąży do dość przewidywalnego happy endu, ale poprzez wprowadzenie dwóch dość mocno kontrastowych postaci film nabiera ogromnego rumieńca. Od razu postacie ustatkowanego i rozsądnego Petera i czerpiącego z życia Sydneya skojarzyły mi się z dwójkom moich ulubieńców z "Clerksów"Smitha, czyli jakby kto nie znał – Dante i Randal. Teksty jak w każdej nowszej komedii, jedne lepsze drugie gorsze. Mało brakowało przydzieliłbym filmowi status "ulubiony"

6/10

American Psycho (2000)

Nie powala… – … ale też nie odrzuca. Od początku: na pewno fajnie oddany klimat lat 80., poczynając od bogatej scenografii, kończąc na nastrojach społecznych, różnych światopoglądach tamtej dekady. Batman Bale też zagrał nieźle, ale genialności w jego postaci niestety się nie doszukałem.

Niestety sama struktura filmu kuleje. Historia "zabaw" Patricka została straszliwie monotonnie przedstawiona. Dopiero pod koniec reżyser się obudził i akcja wyrwała się spod jarzma chaotyczności.

Nie jest tragicznie. Niektórzy mogą doszukiwać się tutaj ciosu na amerykańską (i nie tylko) obłudę, powierzchowność czy narastający, pochłaniający konsumpcjonizm. Dla mnie po prostu bardzo sprawnie zrealizowany thriller.

5/10 z malutkim plusikiem

PS. Widzieliście może drugą część? Warto się zabrać?

Warto czy nie warto ?

Na pewno wybiorę się na "Dystrykt 9". Tak znakomitego trailera dawno nie widziałem !!

From Paris with Love - zwiastun

Kurczę to naprawdę Travolta? Spasł się jeszcze bardziej niż Russel Crowe :)

Zdjęcia koncepcyjne z Transformers

Faktycznie, robią niesamowite wrażenie.
Mam nadzieję, że coś podobnego zobaczę w filmie jak się za niego wezmę :)

Anioły i demony (2009)

A ja czekam następnym razem na jakieś argumenty z twojej strony :)

Proszę czekać…