Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Annabelle: Narodziny zła (2017)

Dreszczyk był, ale główna bohaterka zachowywała się idiotycznie – tajemniczy pokój do którego nie wolno wchodzić… a co tam wejdę, przecież jestem tylko ciekawskim dzieckiem. Pokój zamknięty na klucz ze schowaną w nim creepy lalką, a co tam otworzę go i będę tam wracać po wielokroć. Pałęta się po całym domu i myszkuje – każdy demon by się wk…wił na taki widok. Ale przyznaję, że było lepiej niż w jedynce, a końcówka to dobre przejście do historii opowiedzianej w "Annabelle" z 2014 roku.

Amityville (2005)

Ryan Reynolds miał być tym, który dźwiga na barkach całą opowieść, no i… chłop nie udźwignął (umięśniona klata to za mało). Ta historia jakoś nigdy do mnie nie przemówiła. Pierwowzór książkowy też nie.

E.T. (1982)

Zgadzam się. Animowane jak chociażby "Shrek" z polskim dubbingiem są świetne, ale filmy typu "E.T." to coś strasznego. Wyjątek to dla mnie "Harry Potter".

Człowiek demolka (1993)

Odbieram ten film bardziej jako komedię, niż akcyjniaka. Nic nie poradzę, te teksty… "Pół kredytu kary za pogwałcenie moralności werbalnej." "Jesteśmy policjantami, nie przywykliśmy do przemocy." BTW Do czego służyły te cholerne muszelki?

Tylko kochankowie przeżyją (2013)

Nie moja bajka. Smętne, nudne, w ciągłym oczekiwaniu na coś, cokolwiek. Każdy wampir po obejrzeniu tego filmu padnie od nadmiaru snobizmu. Tylko soundtrack świetny (jak zawsze u Jarmuscha). "Co z nim zrobimy? To nie są czasy, gdy mogliśmy ich wrzucać do Tamizy pełnej gruźlików." 😏

Mystery Train (1989)

DALEKO OD YOKOHAMY – Do ciekawskich świat należy. Pojechać do Memphis i przejść się śladami Króla. Pracownicy hoteliku sztos. 7/10 DUCH – Nicoletta urocza. Szkoda, że tak mało jej w kinie bez Benigniego. Sama radzi sobie doskonale. 8/10 ZAGUBIENI W KOSMOSIE – Dobre aktorskie stracie różnorodności. Ja jestem team Buscemi. 😏7,5/10

Malice (1993)

SPOJLER → Wątek z mordercą studentek gorszy od tego małżeńskiego, chociaż na widok Tobina Bella z "Piły" ciary. Nicole Kidman jako socjopatka świetna (prawie jak Pike w "Zaginionej dziewczynie", ale nie z takimi pomysłami). Młodziutka Gwyneth w roli studentki z uroczą bezczelnością.

Ty będziesz następna (2009)

Slasher w typie – ujdzie w tłoku. Z klasykami gatunku bez porównania. Z poziomem aktorstwa różnie (duże rozczarowanie córką Moore i Willisa). Szkoda Carrie Fisher do czegoś takiego.

Gdzie jesteś Amando? (2007)

Szczerze, to Caseya widziałam raptem w kilku filmach, a najbardziej zapisał mi się w pamięci epizodem w "American Pie". Nie do końca potrafię ocenić poziom jego aktorstwa. Bardziej w świadomości zapisuje mi się jego starszy brat, a tutaj z byciem drewnianym jest różnie. Wolę go jako twórcę z drugiej strony kamery, niż aktora.

Poza prawem (1986)

Świetne dialogi. Trio absolutnie genialne – Tom Waits, który sprawia wrażenie, jakby miał na wszystko wywalone, Roberto Benigni ze swoimi komicznymi tekstami ("Gdyby wzrok mógł zabijać, już dawno bym nie żył.") i John Lurie jako pechowy alfons… I scream, you scream, we all scream for ice cream!

Proszę czekać…