@roksana_goly
Obejrzany tylko ze względu na Kasię Figurę w obsadzie. Sama fabuła i wykonanie takie sobie. Dla koneserów krwawych pralek…
Mocne kino. Maïwenn jako reżyserka świetnie sobie poradziła (póki co to mój ulubiony film w jej dorobku).
"…Panie, Ty, co miłujesz nawet pełzające i umiesz wskrzesić dumę w bladej krwi robaczej, pomóż otworzyć gardło niemo wołające, zapewnij mnie, że żyję wolny, chociaż płaczę…"
Oryginalny pomysł na film. Poziom aktorstwa różny, ale opowieść trzyma w napięciu. Nie do końca kumam te wszystkie niskie noty.
Mam słabość do filmów z tego uniwersum i kupuję każdą jego głupotę. Dla mnie to trochę opowieść o spotkaniu dwóch zbłąkanych dusz, które potrzebują siebie nawzajem. BTW Kot, który miał na wszystko wywalone najlepszy. Wszędzie były te okropne pokraki, a on sobie za szczurkiem ganiał.
Po latach – dla mnie średniawka. Morderczy rock’n’roll i wyścigi na traktorach okraszone paleniem książek a la Naziści. Lori Singer tradycyjnie irytująca, Sarah Jessica Parker raczkująca (w dobrym kierunku), Chris Penn już miał w sobie to coś, a Kevin Bacon poprawny (na pewno nie rola życia).
Barbara Steele – ależ ona miała niesamowitą urodę. Ogólnie niezły pomysł, ale za długo się rozkręca. Robale, jak ubodzy kumple Aliena – fuj.
Mniejsze wow podczas seansu, niż przy 1. części. Kim Myers – skóra zdjęta z Meryl Streep.
Mam słabość do tej komedii. Karolak i Socha stworzyli całkiem zgrabny duet. Jedna z tych polskich produkcji, której obejrzenie nie powoduje u mnie odmóżdżenia.
SPOJLEROWO → Pierwszy raz widziałam produkcję o kosmicznych wampirach. Akcja niestety dość szybko przenosi się do Londynu. Ma swoje momenty np. scena z ożywieniem "suchego" strażnika. Mniej więcej w połowie seansu atmosfera jakoś siadła. Nawet zombiaki nie pomogły. BTW Aktorce, która przez pół filmu musiała łazić na golasa współczuję.
Proszę czekać…