Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Twisted Nerve (1968)

Teraz już wiadomo, skąd w "Kill Billu" wziął się kawałek "Twisted nerve" (scena, kiedy Elle Driver idzie do Czarnej Mamby w szpitalu).

Oni (2006)

"Nie chcieli się z nami bawić…" – Podobno film został nakręcony na faktach. Jeśli to prawda, to jeszcze większa groza.

Wróg publiczny numer jeden, vol. 2 (2008)

Tak samo rewelacyjny jak 1. część. Wiedziałam jak kończy się historia Mesrine’a, a mimo to trzymał w napięciu.

Suplement (2002)

"…błąd to popełnił Pan Bóg, kiedy nas stworzył…" – Zapasiewicz jak zwykle genialny, ale czy ja wiem, czy to uzupełnienie do "Życia…" było potrzebne?

Chemia (2015)

Nominacja do węża – żenujący film na ważny temat zasłużona (aż dziw, że nie "zdobyli" tej statuetki). Sam Eryk Lubos to za mało.

Aurore (2005)

Dawno żaden film nie wstrząsnął mną tak jak ten. Nie dałabym rady obejrzeć go drugi raz. Kiedy ktoś pastwi się w taki sposób nad dzieckiem – wtedy jestem za karą śmierci.

Życie Adeli - Rozdział 1 i 2 (2013)

O dojrzewaniu, miłości, poszukiwaniu samej siebie, popełnianiu błędów etc. – po prostu samo życie. Finał mógł być trochę lepszy, wyszło z lekka banalnie. BTW Jedząca Adela – ble.

Chinatown (1974)

"Daj spokój, to Chinatown…" – Rewelacyjny scenariusz. Chwała Bogu, że Ali MacGraw nie zagrała Evelyn.

Nieśmiertelny (1986)

"There Can Be Only One" – Absolutny klasyk. Muzyka Queen 🩷. Rola życia Lamberta. Niestety kolejne części to była chujnia na resorach.

Władczyni zamku (1990)

"Piękna i Bestia" w skromnym wydaniu (ciekawe jak by to wszystko wyszło, gdyby budżet był większy). Sherilyn Fenn piękna. Ogólnie dobra historia, mam do takich słabość.

Proszę czekać…