Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Constantine (2005)

Chyba mój ulubiony Keanu. Peter Stormare jako Szatan – ależ to było dobre. Efekty wizualne też robią wrażenie – Tilda z tymi resztkami skrzydeł czy poparzony Baltazar.

Podziemny krąg (1999)

"You met me at a very strange time in my life." – Za każdym razem, kiedy oglądam ten film dostrzegam w nim coś nowego.

Potop (1974)

Arcydzieło. Najlepsza ekranizacja trylogii. Olbrychski i Łomnicki genialni w swoich rolach (scena pojedynku z Kmicicem upadającym w błoto WOW). Pieczka, Hańcza, Filipski też rewelacyjni. Miałam problem z Braunek. Szkoda, że "Potop" jest taki niedoceniony. Moja koleżanka na Filmwebie oceniła go na 1/10, bo… był nudny. Ciężko komentować coś takiego.

Kapuśniaczek (1981)

Jedna z najlepszych komedii z de Funesem. Piękna, niesamowicie pogodna historia o przemijaniu. Muzyka rewelacyjna i ten Obżartuch. 🙂

Dziennik Bridget Jones (2001)

Jeden z moich ukochanych świątecznych filmów (część akcji dzieje się w Boże Narodzenie, więc…). Renee Zellweger idealna w swojej roli. Scena walki Darcy’ego i Daniela sztos.

Thriller (1983)

Teledysk i jednocześnie topka krótkiego metrażu. Stronę wizualną (charakteryzacja, taniec) oceniam na 10/10.

Trzy billboardy za Ebbing, Missouri (2017)

Uwielbiam ten film. Po nim Sam Rockwell trafił do topki moich ulubionych aktorów. Bardzo spodobała mi się przemiana jego bohatera. W ogóle wszystkie postaci zostały super rozpisane. Końcówka, kiedy dawni wrogowie stają się (albo i nie) przyszłymi towarzyszami w zbrodni genialna.

Jerry Maguire (1996)

"SHOW ME THE MONEY!!!" – Cuba Gooding Jr. w swoim top of the top. Toma Cruise’a też wolę w takich filmach, niż w tych wszystkich "Mission Impossiblach" czy innych "Top Gunach" (żeby nie było, doceniam te produkcje, ale to nie do końca moje klimaty). Jonathan Lipnicki uroczy – sceny z nim to złoto ("- Za dużo mówisz. – Rozmowa to prymitywna forma komunikacji." 😂 )

Oczy Julii (2010)

Kolejna dobra hiszpańska opowieść. Było napięcie. Belen Rueda jest ciekawą aktorką. Nawet jak historia w jakimś momencie kiepsko się spina, to jej obecność wszystko rekompensuje.

Psy 2: Ostatnia krew (1994)

"Będę w piekle i co, tu jest tak dużo lepiej Waldziu? … Nigdy nikomu nie rób krzywdy, zostaw to mnie…" – Kontynuacja już w trochę innym klimacie, z innym tempem. Główna postać kobieca znowu rozpisana tak, że w ogóle do mnie nie przemawia. Nie miałabym pretensji, gdyby historia Maurera zakończyła się na tej części. Trzecia była zbędna.

Proszę czekać…