Roksana Goly

@roksana_goly

Aktywność

Czy zabiłbyś dziecko? (1976)

Kolejny, świetny, niestety zapomniany film. Coraz częściej przekonuję się, że Hiszpanie potrafią trzymać widza w napięciu. Ten film też trzyma. Do samego końca.

Nienawistna ósemka (2015)

Gwiazdka wyżej za Madsena i Rotha, których uwielbiam i całą akcję po wypiciu kawy przez Russella.

Hair (1979)

Kiedyś bardziej mi się podobał, chociaż piosenka "Easy to be hard" nadal chwyta za serducho.

Psy (1992)

Bezapelacyjnie, do samego końca, kocham ten film.

Antarktyka (1983)

Piękny, klimatyczny (dzięki muzyce Vangelisa), bardzo realistyczny film. W wielu momentach łza się w oku kręciła. Szkoda, że popadł w zapomnienie.

Ja gorę! (1967)

"Pan tu panie Pogorzelski swoje dyrdymały autorowi opowiadasz, a ja gorę!" xD

Ricky (2009/I)

Dziwny film. Pomysł niezły, ale za dużo rzeczy w nim nie grało, z zakończeniem włącznie.

Wideo Benny'ego (1992)

SPOJLEROWO → Po seansie mam mętlik w głowie. Chłopak zabija dziewczynę, a potem jak gdyby nigdy nic przechodzi nad tym do porządku dziennego – je jogurt, umawia się z kumplem na dyskotekę, idzie do fryzjera. Kiedy wyjawia wszystko rodzicom, zachowują się jeszcze gorzej od niego – nic nikomu nie mówmy, bo nasza opinia będzie zszargana, bo synalek będzie wrakiem człowieka, kiedy wyjdzie ze szpitala psychiatrycznego, rozmowa o poćwiartowaniu zabitej dziewczyny i spuszczeniu jej kawałek po kawałku w toalecie… Podsumowując – to zgnilizna moralna. Bardziej od Benny’ego i jego zachowania przerażają jego rodzice.

Dzikie żądze (1998/I)

Niezły film, ale bez szału. Thriller w wersji MTV. Chociaż przyznaję, że kiedy oglądałam go pierwszy raz, zakończenie mnie zaskoczyło.

Ósmy dzień (1996)

"Ósmego dnia Bóg stworzył George’a." Piękna opowieść, która rozśmiesza, wzrusza, uczy życia na nowo. Duet Duquenne & Auteuil współgrał ze sobą doskonale.

Proszę czekać…