@roksana_goly
Scena z pościgiem to dla mnie jedno z najlepszych intr w historii kina. A potem przejście w te różowe napisy początkowe z genialnym "Nightcall" w tle. Zresztą cały soundtrack oceniam na 10/10. Klimat niesamowity, jest chemia między główną parą bohaterów. BTW Kiedyś próbowałam przeczytać książkę na podstawie, której powstał ten film, ale wymiękłam po kilkunastu stronach.
"Graliśmy uczciwie. Ja oszukiwałem, ty oszukiwałeś, wygrał lepszy." Jan Nowicki – wspaniały. Film – legenda. Jeden z tych polskich filmów lat 80-tych (obok np. "Zabij mnie glino", "Piłkarskiego pokera" czy "Marcowych migdałów"), które mogę oglądać w nieskończoność i NIGDY mi się nie znudzą.
Trzeba mieć duży dystans do siebie, żeby zagrać w czymś takim. Tila Schweigera uwielbiam, nawet w takim epizodzie jak tutaj "Przytargałeś tu martwego dzi…ka?!" :-)
"Masz trzy opcje: 1. Bądź pierwszy. 2. Bądź najlepszy. 3. Oszukuj." Po seansie nachodzą człowieka smutne refleksje nt. tego, co się w życiu (niektórych) liczy.
Uwielbiam filmy w takim klimacie (obojętnie horror czy thriller). Cała akcja rozgrywa się na ekranie laptopa, niby niewiele się dzieje, ale trzymał mnie w napięciu.
Ted Nugent – i od razu mam w głowie "Little Miss Dangerous". Odcinek w sam raz na upał (lepiej zaopatrzyć się w coś lodowatego). Końcówka odcinka z piosenką "Cry" w tle – dla mnie to już legenda.
Phil Collins genialny (chociaż fryzurę miał koszmarną :-) ), Ferrero jako Yves Saint Moreno też. Odcinek ma fajny, komediowy klimat.
Piękne scenografia i zdjęcia. John Cleese w nie komediowej roli to chyba rzadkość i Tom Hulce – mój ulubiony Amadeusz. Generalnie dla mnie to film, w którym zaczynam współczuć "temu złemu", bo "ten dobry" nie myśli o konsekwencjach swojego postępowania…
Niezły pomysł, ale odkrycie głównej karty na samym początku – dla mnie za szybko. Można było zaczekać chociaż 1/3 filmu, żeby człowiek mógł się trochę zastanowić o co chodzi, żeby atmosfera zgęstniała.
"- Porozmawiaj z nią.
- Chciałbym, ale ona mnie nie słyszy.
- Skąd wiesz…"
Jeden z ostatnich filmów Pedro Almodóvara, które bardzo lubię i które bardzo mnie poruszyły (ostatnim jest chyba "Volver"). Piosenka o gołębicy przepiękna. Jak zobaczyłam scenę z miniaturowym człowiekiem pomyślałam o "Kingsajzie" (ciekawe czy Almodóvar widział ten film?).
Proszę czekać…