Katastrofa z 1883 roku, na skutek której wyspa Krakatau została unicestwiona posłużyła reżyserowi jako metafora rozpadu ludzkiej osobowości na skutek kryzysu wewnętrznego.
Dokumentalna etiuda studencka Marcela Łozińskiego z 1971 roku. Film zrealizowano pod opieką artystyczną Kazimierza Karabasza i Adolfa Forberta. Łoziński filmuje grupę znajomych z liceum, która spotkała się po dziesięciu latach od matury. Trzydziestolatkowie dyskutują, piją, palą. W tym wczesnym filmie widać już cechy znane szerokiej widowni z dalszych, dojrzałych prac reżysera: talent do wyłapywania urywków dialogów, spojrzeń i sylwetek, które – niby nic nie wnosząc – tworzą w zestawieniu pełny obraz filmowanego zjawiska.
Naturalista żyje w dużym mieście. Każdą wolną chwilę wykorzystuje do wyrwania się poza teren aglomeracji. Wsiada w samochód i jedzie na wieś, aby móc spędzać czas na łonie natury, biegać boso, grać na flecie i być może...


Nikt nawet nie pytał. Mama po prostu przyniosła babcię do domu i ją zostawiła. Bez wyjaśnień, powodów, przyczyny. Teraz leży na środku MOJEGO pokoju, a ja się nią opiekuję. Cały czas muszę się nią zajmować...
Film „Miasto Płynie" ukazuje Polskę jako skansen pewnych obyczajowych 'obrazków' typowych jedynie dla tego zakątka Europy. Nie stara się udowodnić, że jesteśmy tacy sami jak inne narody, wręcz przeciwnie. Pełen jest typowo polskich scenerii, postaci, prezentuje bardzo aktualne problemy, z którymi borykają się współcześni Polacy, ich zagubienie w realiach rodzącego się kapitalizmu, ale i temperament, butność i upór.
Ciemny bar, tańce, wino, dym z papierosów. Na naszych oczach rozwija się romans. Kim tak naprawdę jest kobieta w czerwonej sukience i jak dla mężczyzny skończy się ten wieczór? Muzyka rodem ze starych kryminałów buduje napięcie.
Ulicami, w równym tempie, maszeruje tłum jednakowych ludzi. Samotny pajac szuka w niewzruszonej masie swojej bratniej duszy. Animacja-impresja zdobyła nagrody na Ogólnopolskim Festiwalu Autorskich Filmów Animowanych OFAFA i nominację do nagrody Konkursu Polskich Filmów Krótkometrażowych we Wrocławiu.

#1

Niewysoki mężczyzna wybiera czy skręcić w prawo, w lewo, w górę lub w dół, niezależnie od tego, gdzie skieruje wzrok wszędzie wokół niego dostrzega ciężar cywilizacji. Gdzie iść? Gdzie się skryć? Co robić? Mężczyzna w czerni i bieli próbuje uciec... Na próżno. Stojąc w szczerym polu, nasz biedny człowiek trafia między innymi tajemniczy uśmiech Mony Lisy, który wydaje się spadać z nieba, zostaje zaatakowany przez maskę Etrusków, która przylega mu do twarzy, mało brakło do przygniecenia przez grecką świątynię i posągi Wyspy Wielkanocnej, próbując wydostać się przez pochwę z "Pochodzenia świata" Gustave’a Courbeta, poczuje się jak czternasty apostoł na "Ostatniej Wieczerzy" Leonarda, wspina się na piramidy, aby wylądować w chińskim atramencie służącym do pierwszego druku... Nie mówiąc już o obrazach, ikonach, które towarzyszą jego wspinaczce: Einstein, Che, Chaplin, Mozart, Marilyn Monroe i wielu innych. Nawet w końcu usłyszy "Krzyk" Muncha, ale i on go nie uwolni. Ostatnią przeszkodą w drodze na szczyt okaże się "Niekończącą się kolumna" Constantina Brâncuşi....
Bartek wraca właśnie z wojska i nie może doczekać się spotkania ze swoją dziewczyną. Ta jednak nie pojawia się na peronie, gdzie mieli się spotkać. Wkrótce chłopak dowiaduje się co się stało i nie zamierza zostawić tak tej sprawy...
Fantazja fabularna: epizod z Powstania Warszawskiego, wymyślony przez studenta katowickiego Wydziału Radia i Telewizji UŚ i zainscenizowany przezeń w etiudzie pod opieką Filipa Bajona, Magdaleny Piekorz i Michała Rosy. Efekt dramaturgiczny wynika tu ze sprzeczności między bezwzględną ostatecznością sytuacji a codzienną zwykłością reakcji emocjonalnych trójki mężczyzn występujących w epizodzie.
Słowa kluczowe

Proszę czekać…