@roksana_goly
Fabularnie było przewidywalnie, ale spodobał mi się ten brudny klimat. Końcówka, zwłaszcza z tekstem "Miałem być apostołem diabła, a tu taki ch..j" i wyglądem rogatego, wyszła komicznie.
Udźwiękowienie wołało o pomstę do nieba. Momentami bardzo się dłużył. Było kilka fajnych scen, ale za mało, żeby drugi raz tracić na ten film czas.
Mam ogromną słabość do produkcji (i książek) o przełęczy Diatłowa. Twórcy poszli w horror/sci-fi. Wszystko w miarę się ze sobą klei, ale szału nie ma.
Słabe 5/10 i to tylko ze względu na Talking Heads i ich "This must be the place". Piosenkę, którą pokochałam dzięki "Wall Street".
Cudna komedia. Alec Guinness z tymi swoimi wielkim zębami (pasowałby do roli w jakimś horrorze) i duet Sellers & Lom przed "Różową Panterą".
"- Ile ty masz lat Korab?
- 23.
- W tym wieku życie nie wydaje się tak bardzo cenne…"
Arcydzieło. Nie potrafię sobie wyobrazić, co musieli czuć ludzie, którzy wchodzili do kanału, żeby ratować swoje życie.
Bardzo fajny pomysł nie tylko na krótki metraż. Justyna Wasilewska świetna (przykre, że jest tak hejtowana).
"Nie udało się go zabić, ale udało się go powstrzymać. Dopóki Arktyka jest zimna…" Urocze to było, nawet z "nastoletnim" Steve’em McQueenem.
Dawno żadna postać w filmie nie wku…iła mnie tak bardzo jak ta, którą wykreował Casey Affleck.
6,5 Całkiem, całkiem. Końcówka na duży plus. Bardziej spodziewałam się jakiejś paranormalnej głupoty, a tu pozytywne zaskoczenie.
Proszę czekać…