Aktywność

Kobiety na skraju załamania nerwowego (1988)

7/10 – Zgrabnie poprowadzona luźna opowieść, momentami może trochę za bardzo pomieszana, ale film właśnie na ciągłych zwrotach bazuje. Niestety Almodóvar za Chiny nie potrafi jej utrzymać na równym poziomie do końca, stąd ostatnie 20 minut filmu to garść płaskiej, bezpretensjonalnej papki (może trochę za mocno powiedziane…). Ale całość jak najbardziej godna uwagi, no i powtórki.

Baader - Meinhof (2008)

6/10 – Budową przypomina „Monachium” Spielberga (czyli zamach za zamachem, utrzymanie równego tempa), klimatem nagrodzone Oscarem „Życie na podsłuchu”. Złe to nie jest, ale aspekty psychologiczne bohaterów pozostawiają wiele do życzenia. Także ekspresowe zmieniane lokalizacji akcji raziło w oczy, podobnie jak szereg innych drobniejszych elementów (kobiety biegają z broniami, pyskówki w sądzie i inne takie duperele).

Poza tym to nuży mnie już ta tematyka – osaczeni biedni buntownicy, władza sprawowana żelazną dłonią, sądy, które nie dają dojść do głosu… Ale z braku laku sięgnąć można…

To ja zabiłem (1974)

A mogło być tak piknie… – Dramacik sądowy w bardzo wczesnym, wręcz prymitywnym stadium rozwoju. Film psychologiczny? Dobre sobie… Film Lenartowicza to wzorowy przykład filmu bez jakiegokolwiek zakończenia, bez minimalnego napięcia czy nawet puenty. To jak się potoczy akcja jest znana nam już gdzieś w połowie filmu, albo nawet i dużo wcześniej. Przy tym jeszcze ponad to da się wyczuć nutkę propagandy. A naprawdę mógł być z tego taki mroczny thriller z dreszczykiem made in Poland. Poza tym niewyraźne zdjęcia i dźwięk (ale to już standard w polskim kinie) – musiałem podczas seansu parokrotnie regulować odbiornik. Ale od show Wesołowskiej dużo lepsze…

Lekko naciągane 5/10

Młodość stulatka (2007)

Młodość nie radość… – Tematyką bliski jest co prawda „Buttonowi”, ale brakuje w nim finezji, jaka wypełniała film Finchera. Tutaj natomiast wpakowana jest polityka, co chwilę na ekranie pojawiają się nagłówki gazet z tamtych czasów, co w ogóle nie ma najmniejszego powiązania z naszym bohaterem. Jakieś tam poboczne intrygi, przelotne romanse tylko zwalniają tempo filmu i sprowadzają go w ciemny zaułek. Zdecydowanie i bez żadnego owijania – najgorszy film Coppoli.

+2/10

Problem z trailerami FDB.PL

Przepraszam, że lekko odbiegam od tematu. Proszę o skasowanie zwiastunu do filmu "Bunny" => http://fdb.pl/film/174928-bunny/zwiastuny/odtwarzaj/7380
Nie ma on nic bowiem wspólnego z tą krótkometrażówką.

Pozdrawiam

Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda (2007)

"Powrót Króla"!? Pod jakim względem? Oglądałeś/aś na pewno ten film?

Linki to kina niezaleznego? FILMY NIEKOMERCYJNE

http://www.imdb.com/indie/ => Polecam zakładkę "Independent Film", praktycznie co tydzień jakieś mało znane produkcje tam dochodzą.

Wasze ulubione filmy LUDZIE KINA

Ok, postaram się wymienić czołówkę moich ulubionych filmów. Więc tak:

Obie części "Clerksów" Kevina Smitha za luźny klimat, wspaniałe postacie i wyśmienite dialogi.
"Sens życia wg Monty Pythona" i "Żywot Briana" – płakałem ze śmiechu.
"Coś" Carpentera za klimat, atmosferę osaczenia i zakończenie, które do teraz nie daje mi spokoju.
"Don Juan DeMarco" – pięknie opowiedziana historyjka miłosna
"Mała miss" – słodko-gorzka komedia o ludzkich wyborach. To lubię…
"Rocky" – tu chyba nie trzeba tłumaczyć. Pierwszorzędny klasyk i tyle.
"Buntownik z wyboru" van Santa – świetnie przeprowadzony dramat z błyskotliwymi dialogami

Reżyserzy LUDZIE KINA

Tylko że Clint nie wyreżyserował "Brudnego Harry’ego" tylko zagrał tam główną rolę :)

Nieme kino (1976)

7/10 – Mel Brooks kolejny raz nie zawodzi i serwuje wyśmienity humor w dość nietypowej formie. Wraz z bohaterami powracamy do ery kina niemego, gdzie dominuje masa gagów, humoru głównie sytuacyjnego, do tego plejada gwiazd z charyzmatycznym Feldmanem na czele. Jak najbardziej udana parodia i oryginalne przedsięwzięcie.

Proszę czekać…